Rosyjskie celebrytki niszczyły torebki Chanel w ramach protestu

Jeszcze w kwietniu tego roku szczerze oburzona modelka Victoria Bonja dołączyła do bojkotu domu mody Chanel rozpoczętego przez inną rosyjską celebrytkę – Marinę Ermoszkinę.

Reklama

W ramach protestu przeciwko „dyskryminacji” Rosjan ze strony francuskiej marki influencerki zamieszczały na Instagramie filmy, na których przy pomocy nożyczek cięły na kawałki luksusowe torebki Chanel.

– Skoro Chanel nie szanuje swoich klientów, to dlaczego my mamy szanować Chanel? – mówiła wówczas w swoim filmie Victoria Bonja.

Co więcej, kilka dni później modelka wydała oświadczenie wideo na swoim Instagramie, w którym narzekała na to, że „moda stała się polityczna”, a rosyjskie konsumentki „są dyskryminowane wyłącznie ze względu na swoją narodowość”.

Jednocześnie Bonja zadeklarowała, że „wystawi na aukcję wszystkie swoje dobra marki Chanel”, a dochody przekaże „osobom potrzebującym”. Nawoływała także, by „wszystkie kobiety na świecie” wspierały ją w jej działaniach.

Torebki Chanel - krótka pamięć rosyjskich influencerek

Influencerka najwyraźniej dość szybko zapomniała jednak o swoich deklaracjach i apelach z kwietnia, ponieważ na jednym z najnowszych zdjęć zamieszczonych na początku września na Instagramie, pozuje – a jakże – z torebką marki Chanel.

Co więcej, jak zauważają osoby komentujące wpis, torebka łudząco przypomina tę, którą Bonja rozcięła nożycami na początku kwietnia.

– Powstała z martwych? – dopytywali ironicznie użytkownicy. 

Sama Bonja nie ustosunkowała się w żaden sposób do zarzutów ze strony komentujących, nie odpowiedziała też na prośby o komentarz ze strony zagranicznych mediów m.in. „Business Insidera”.

Sklepy Chanel wciąż pozostają zamknięte w Rosji, a dom mody często odmawia sprzedaży swoich produktów Rosjanom także w butikach w innych krajach m.in. w Paryżu i Dubaju. Rzecznik marki potwierdza, że Chanel cały czas stosuje się do sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję w następstwie inwazji na Ukrainę.