Mieszkam nad morzem, w małej miejscowości pod Barceloną, gdzie łatwo wszędzie dojść pieszo. To zmienia Twój sposób życia i widać to na ulicach. Wydaje mi się, że bliskość plaży wpływa na większy luz, swobodę i akceptację swojego ciała. Z moich obserwacji wynika, że Hiszpanki wybiorą raczej spontaniczną kąpiel w morzu niż dopracowany makijaż. Lubią pewną nonszalancję, wygodę i… dużą ilość biżuterii.

Reklama

1. Gorące lato = przewiewna sukienka

Latem jest tutaj naprawdę gorąco. Unikasz słońca, chowasz się w cieniu i ratuje cię tylko lekka, zwiewna sukienka. Może być gładka lub w klimacie boho, świetnie wyglądają w duecie ze skórzanymi sandałkami lub minimalistycznymi klapkami. Hiszpanki obowiązkowo dołożą do tego dużo, dużo biżuterii. Nawet na plaży.

2. Dużo biżuterii

Hiszpania przez setki lat była częścią arabskich kalifatów. Może dlatego została w nich miłość do biżuterii. Często rozmawiam z moimi klientkami w Polsce i słyszę: “nie, to już za dużo, będę się czuła przebrana”.

Tutaj jest na odwrót. Hiszpanki lubią nosić po kilka naszyjników, bransoletek, pierścionków - i do sukienki, i do dresu, nieważne. Może to ich bardziej wyrazista uroda, może to kwestia odwagi, ale częściej też wybierają bardziej masywną biżuterię niż w Polsce. Sygnety, grube łańcuszki w stylu VINTAGE, medaliony. Za to nie ma zasady co do koloru: równie popularne jest srebro co kolor złoty.

3. Trend: Kolorowe chustki

Wiecznie żywy jest tutaj trend boho i hipisowska nutka. Dlatego hiszpanki lubią barwne chustki noszone na wszelakie sposoby. W formie topu, opaski do włosów, jako dodatek do torebki lub zawiązane na szyi. Ogranicza Cię tylko Twoja wyobraźnia, bo sposobów na zawiązanie apaszki jest całe mnóstwo. Hiszpanki nie boją się zwracać na siebie uwagę i to jest piękne.

 

4. Piercing: kilka dziurek w uchu

Ten trend trafia już do Polski i jest coraz popularniejszy na Instangramie. Jednak tutaj po kilka dziurek w uchu mają osoby (kobiety i mężczyźni) w każdym wieku! Najczęściej noszą drobne kolczyki, które nie przeszkadzają im na co dzień (wygoda jest dla nich ważna) - ale które razem układają się w mocną, charakterną kompozycję.

5. Okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV

O, to dopiero jest MUST HAVE! I praktyczny, i stylowy dodatek. Ciągle jeszcze zapominam wrzucić okulary do torebki, wychodząc z domu, a tutaj naprawdę trzeba mieć je zawsze przy sobie. Nawet jeśli rano pada deszcz, po południu może wyjść słońce. Mrużysz wtedy oczy i wyrzucasz sobie pod nosem: dlaczego znów zapomniałam? A obok przy stoliku na placu siedzą dwie Hiszpanki z długimi włosami w ciemnych okularach, wyrzucając z siebie 1000 słów na minutę i głośno się śmiejąc.