Mateusz Damięcki o rosyjskich samolotach nad Ukrainą

Wybuch wojny na Ukrainie zmienił spojrzenie na poczucie obywatelskiego bezpieczeństwa, a to, co dzieje się u naszych wschodnich sąsiadów stało się bliższe niż kiedykolwiek. Rosyjska agresja wobec Ukraińców postawiła na nogi cały świat, również świat kultury. Do głosów sprzeciwu dołączył Mateusz Damięcki.

Reklama

- Przecież to zawsze były biało-czarne zdjęcia. Obejrzałem dziś amatorski film z nalotu rosyjskiego samolotu, który wystrzelił rakiety, niszcząc ukraiński dom mieszkalny. Serce na chwilę stanęło, a potem zaczęło łomotać jak szalone. I nie może przestać do teraz – czytamy na Instagramie Mateusza Damięckiego.

Aktor z niedowierzaniem patrzy na nową rzeczywistość i apeluje do świata o jak największe zaangażowanie w konflikt, który do złudzenia przypomina czarno-białe zdjęcia z czasów II wojny światowej.

- Świecie, pomóż Ukrainie! Nie masz innego wyjścia! - mobilizuje Mateusz Damięcki.

Wojna w Ukrainie. Apel do Rosji i jej mieszkańców

Ale mobilizacja świata nie była jedynym apelem Mateusza Damięckiego. Polski aktor błaga Rosję o opamiętanie i zwraca się do jej mieszkańców z nadzieją na lepsze jutro.

- Rosjo – wstydź się i opamiętaj! Moi przyjaciele rosyjscy, Ci, którzy zawsze staliście po właściwej stronie – bądźcie silni w tym trudnym czasie, to Wy będziecie tworzyć nowy świat po tragedii, której właśnie jesteśmy świadkami – kończy Mateusz Damięcki.

Świat kultury przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainę

O głos opamiętania w stronę Rosji apeluje niemal cały świat kultury i show-biznesu. Wśród nich pojawia się Olga Tokarczuk, Cher, Stephen King, książę Harry i Meghan Markle czy Angelina Jolie. Każdy z wypowiadających się jawnie i bezprecedensowo wyraża swój sprzeciw wobec łamania międzynarodowych i humanitarnych praw człowieka i obywatela. 

- Jak wielu z was, modlę się za ludzi w Ukrainie. Wraz z moimi znajomymi z UNHCR, skupiam się na tym, aby zrobić wszystko, co możliwe, by zapewnić ochronę i podstawowe prawa osobom przesiedlonym i uchodźcom w regionie – czytamy na Instagramie Angeliny Jolie.