Serial "Zniewolona": Rosyjska aktorka zabiera głos w sprawie agresji Rosji na Ukrainę

Wojna w Ukrainie, choć w niektórych częściach świata nazywa się ją „operacją specjalną”, jest w rzeczywistości bezczelną i bezprecedensową napaścią Władimira Putina na niewinne państwo. 

Reklama

Rosyjska aktorka Maria Maszkowa, która w Polsce znana jest głównie z ukraińskiego serialu „Zniewolona”, przerywa milczenie w tej sprawie.

- Na cmentarzu Bajkowa w Kijowie leży ojciec mojego męża, dziadek moich dzieci, wybitny radziecki pianista Aleksander Słobodyanik. W tej chwili moi przyjaciele i krewni na Ukrainie są bombardowani przez mój kraj, Rosję. To nie jest operacja specjalna. To jest prawdziwa wojna. Nie widzę jej w telewizji. Słyszę ją, rozmawiając z ludźmi przez telefon – pisze na Instagramie Maria Maszkowa.

Aktorka przywołuje reportaż „O kulcie jednostki i jego następstwach”, przypominając całemu światu ostrą krytykę rzuconą w stronę systemu zbrodni Józefa Stalina. 25 lutego 1956 roku Nikita Chruszczow wywołał tym apelem wielki wstrząs komunistyczny, który – jak widać - w XXI wieku zaczyna zanikać.

Maria Maszkowa prosi Ukrainę o wybaczenie

Rosyjska aktorka prosi także o wybaczenie za brak wiedzy i ślepą wiarę w Putina, którą aktualnie wyznaje wielu mieszkańców Rosji. Zwraca się przy tym do ojca swojego męża spoczywającego na cmentarzu w Kijowie.

- Wybacz mi tato… Wybacz mojej ukochanej babci, nauczycielce etyki i estetyki oraz wszystkim moim znajomym i bliskim, którzy mają w tej sprawie inne zdanie. Bardzo cię kocham i nic tego nie zmieni. I nic nie zmieni tego, że jestem Rosjanką i jestem z tego dumna. Nie wstydzę się tego, choć przeszywa mnie wielki ból. (…) Moje serce jest z narodem rosyjskim. Nie wiem, jak będziemy żyć. Moja dusza jest z narodem ukraińskim. Moja dusza jest teraz bombardowana – dodaje Maria Maszkowa.

Wiele osób oskarża Rosjan o bierność w sprawie wojny w Ukrainie, ale warto przy tym zwrócić uwagę na dwie rzeczy - dezinformację i propagandę. 

Rosyjskie media zapewniają Rosjan, że na Ukrainie trwa operacja specjalna, która ma na celu uwolnić uciemiężoną ludność ukraińską od zachodnich nazistów. Nie podaje się przy tym żadnych danych na temat masowych morderstw, bestialskich ataków i bombardowań organizowanych przez oddziały Putina.

I choć cały świat wzywa dziś Rosję do mobilizacji i sprzeciwu, duża część tego narodu ulega fake newsom ze względu na odcięcie od niezależnych źródeł informacji.

O tym, jak uchronić się od dezinformacji pisaliśmy w artykule: Wojna w Ukrainie trwa również w sieci. Z jakich źródeł czerpać wiarygodne informacje?