Mark Zuckerberg na liście sankcji Rosji

Na nowej liście rosyjskich sankcji wobec Zachodu pojawili się politycy wyższego szczebla, w tym Kamala Harris, liderzy technologii Mark Zuckerberg, prezes Meta, oraz Ryan Roslansky, prezes LinkedIn oraz dziennikarze i inne osoby publiczne, które według Kremla propagują „rusofobiczne” postawy.

Reklama

Mark Zuckerberg, jako król mediów społecznościowych, nie jest żadną niespodzianką w kwestii nowych sankcji. Zaledwie miesiąc temu, w ramach coraz ostrzejszej polityki Kremla wobec social mediów, zakazano działalności Facebooka i Instagrama należących do Mety. Nazwano je nawet platformami „ekstremistycznymi”.

 

Nowe sankcje Rosji a szerząca się propaganda Kremla

Sankcje nałożone na Marka Zuckerberga uważa się za kolejny krok w działaniach propagandowych Kremla. Niezależne media społecznościowe zwykle nie przestrzegają kremlowskich przepisów dotyczących rozpowszechniania informacji czy wprowadzania czysto prorosyjskiej narracji w sprawie wojny w Ukrainie. Zatem należy je zlikwidować, a ich właścicieli ukarać. 

Eksperci zastanawiają się jednak, dlaczego wśród sankcjonowanych nie pojawił się Parag Agrawal, dyrektor generalny Twittera, czyli platformy, która właściwie była tak samo aktywna w sprawie sytuacji na wschodzie Europy, jak Facebook.