W ubiegłym tygodniu przekazaliśmy informację o tym, że Leonardo DiCaprio wsparł ukraińską armię darowizną w wysokości 10 mln dolarów. Doniesienia te potwierdzały liczne źródła z polski i zagranicy m.in. brytyjskie dzienniki „The Independent” i „Daily Mail”, ukraiński serwis Ukrinform, a także francuski Euronews. Jednak według najnowszych ustaleń serwisu fact-checkingowego CNN informacje o wysokości wsparcia, którego miał udzielić aktor, oraz o jego ukraińskich korzeniach są nieprawdziwe.

Reklama

Leonardo DiCaprio wspiera Ukrainę, ale nie przekazał jej 10 mln dolarów

Stacja CNN w rozmowie z anonimowym źródłem blisko związanym z Leonardo DiCaprio ustaliła, że aktor nie przeznaczył 10 mln dolarów na rzecz wsparcia Ukrainy. Nie przekazał też pieniędzy ukraińskiemu rządowi, ani ukraińskiej armii.

Według CNN aktor solidaryzuje się jednak z Ukrainą i przelał środki na konta organizacji niosących pomoc humanitarną m.in. CARE, Międzynarodowego Komitetu Ratunkowego, Save the Children oraz agencji ONZ ds. uchodźców, ale kwoty wsparcia pozostają nieznane.

Informacja o tym, że babcia DiCaprio urodziła się w Odessie również jest nieprawdziwa. Aktor nie ma żadnych krewnych, którzy byliby powiązani z Ukrainą.

Krótka historia fake newsa

Według CNN news o 10-milionowej donacji DiCaprio po raz pierwszy pojawił się na łamach niszowego serwisu GSA News. Głównym źródłem informacji dla autora artykułu Patricka Carpena okazał się post na Facebooku zamieszczony przez ukraińską użytkowniczkę, której doniesienia na temat kraju były – według samego Carpena – „z reguły dokładne”.

Dziennikarz nie spodziewał się jednak, że jego news zyska tak wielką popularność w tak krótkim czasie i że powtórzą go największe serwisy na świecie.

– Niezwykle mi przykro z tego powodu. Nie miałem złych intencji przy publikacji tego artykułu – powiedział Carpen w rozmowie z CNN.  

Dziennikarz opublikował również artykuł korygujący jego doniesienia na temat donacji DiCaprio.