Kultowa koszulka Diego Maradony sprzedana

Każdy miłośnik piłki nożnej z pewnością pamięta historyczny ćwierćfinał Mistrzostw Świata z 1986 roku i kultową „Rękę Boga” . Teraz pewien tajemniczy nabywca posiadł skrawek tego wydarzenia na własność.

Reklama

Koszulka Diego Maradony została wystawiona na aukcji online przez dom aukcyjny Sotheby’s. Jej dotychczasowym właścicielem był Steve Hodge, angielski piłkarz, który dostał ją podczas meczu od Diego Maradony – zgodnie z wieloletnią, piłkarską tradycją.

Początkowo eksperci uważali, że cena koszulki nie przekroczy 6 milionów dolarów. Zwycięska cena wyniosła aż 9,3 milionów dolarów, co ustanowiło nowy rekord, jeśli chodzi o pamiątki sportowe sprzedawane na aukcjach online. 

Diego Maradona i historyczny gol „Ręka Boga”

Według Sotheby’s, koszulka wystawiona na sprzedaż była noszona przez Diego Maradonę podczas meczu z Anglią w ćwierćfinale Mistrzostw Świata z 1986 roku.

To właśnie wtedy piłkarz pokonał angielskiego piłkarza, trafiając gola pięścią, którego w 2002 roku uznano „Golem roku”. Sam Diego Maradona stwierdził, że bramka była „Ręką Boga” i odtąd pod taką nazwą zna ją cały świat.

Po meczu piłkarz oddał koszulkę Steve’owi Hodge’owi i to on był jej właścicielem aż do dzisiaj, choć  przez ostatnie dwie dekady sportowy artefakt można było oglądać w National Football Museum w Anglii.

- Koszulka "Ręka Boga" ma głębokie znaczenie kulturowe dla świata piłki nożnej, mieszkańców Argentyny i mieszkańców Anglii. Jestem pewien, że nowy właściciel będzie dumny z posiadania najbardziej kultowej koszulki piłkarskiej na świecie - mówił Steve Hodge w oficjalnym oświadczeniu. 

Cała historia rekordowej sprzedaży nie obyła się jednak bez kontrowersji.

 

Koszulka Diego Maradony - czy jest autentyczna? 

Po tym, jak Sotheby’s ogłosiło sprzedaż koszulki Diego Maradony, rodzina piłkarza wyraziła wątpliwości w sprawie tego, czy jest autentyczna.

Mimo to, miesiąc później Argentyński Związek Piłki Nożnej chciał zatrzymać aukcję w imieniu rodziny piłkarza. Organizacja miała nadzieję, że uda się jej przekonać Steva Hodge’a do rezygnacji ze sprzedaży. Chcieli, aby pamiątka powróciła do Argentyny, gdzie miałaby trafić do muzeum w Buenos Aires.

Właściciel nie zgodził się jednak na taką opcję, a Sotheby’s wielokrotnie zapewniało swoich klientów, że koszulka jest autentyczna. Powołano się nawet na słowa samego Diego Maradony, który poinformował fanów, że oddał ją w ręce Steva Hodge’a.

I tak cała historia wokół kultowej koszulki zbudowała się na nowo. Na szczęście – podobnie jak w przypadku meczu – finałowe zakończenie możemy uznać za szczęśliwe.

SPODOBAŁ CI SIĘ WELL.PL? Obserwuj nas na Instagramie: