Ksenia Sobczak sprzeciwia się polityce Władimira Putina

Ksenia Sobczak – celebrytka, dziennikarka, bizneswoman. Uważana za jedną z najsłynniejszych Rosjanek, które nie boją się sprzeciwiać kremlowskim rządom. Jej ojciec był dobrym przyjacielem Władimira Putina. Ona jednak postanowiła zabrać głos w sprawie wojny w Ukrainie i apeluje zarówno do prezydenta Rosji, jak i prezydenta Ukrainy. 

Reklama

- Świat stoi na krawędzi katastrofy. Pamiętam, że w 1988 roku napisałam list do Regana: „Drogi Panie Prezydencie, nie chcemy wojny”, ponieważ byłam śmiertelnie przerażona wojną nuklearną. Teraz jestem już dorosła, ale strach jest ten sam. Globalne interesy geopolitycznie nie mogą być ważniejsze od zwykłego, spokojnego życia milionów ludzi! Władimir i Władimir! Oddajcie dziś sobie nawzajem. Proszę! Dla dobra waszych dzieci! I za nasze… - apeluje na Instagramie Ksenia Sobczak.

Córka znanego polityka – Antolija Sobczaka – przyznała także, że nie wie, jak będzie wyglądać jutro. Z przerażeniem przygotowuje się na najgorsze. Jednocześnie nie pozostaje bierna. Po raz kolejny zwróciła się do Rosjan o zachowanie rozwagi i postawy pełnej miłosierdzia. Każdy powinien pozostać dziś człowiekiem.

- To były wspaniałe lata i teraz mogę powiedzieć nawet, że zdecydowanie najlepsze lata mojego życia. Zawsze miałam wielką wiarę w Rosję – w budowanie firm, tworzenie miejsc pracy, bardzo, bardzo ciężką pracę i duże zarobki. Myślałam, że „pewnego dnia odpocznę”. To był błąd. Banalne powiedzenie „nie oszczędzaj na przyszłość” – nie ma przyszłości. Tylko „tu i teraz” okazało się prawdziwe… Teraz nie wiem, co się stanie ze mną i z nami wszystkimi nawet jutro. Ale jak mówi przysłowie: "nic na tym świecie nie może skończyć się niczym", wkrótce poznamy zakończenie. I jedyna rzecz, którą możemy realnie zrobić to pozostać człowiekiem – tłumaczy Ksenia Sobczak.

Rosyjska celebrytka o człowieczeństwie w czasach wojny

Ksenia Sobczak przeciwstawia się oficjalnej polityce Rosji, ale jednocześnie apeluje, by inne narody nie potępiały - ze względu na działania Władimira Putina - całego kraju. W wielu miejscach na świecie rodzi się nowa nienawiść i rusofobia. To zdaniem celebrytki błąd, który może nas wiele kosztować.

- Okażcie miłosierdzie, ratujcie i pomagajcie tym, którym możecie, nie miejcie w nienawiści tych, którzy zsyłają na was przekleństwa i nienawidzą was tylko za to, że w ich paszportach widnieje napis "urodzony w Rosji” – pisze Ksenia Sobczak.

Kim jest Ksenia Sobczak, rosyjska "glamourna rewolucjonistka"?

Profesor Antolij Sobczak był pierwszym merem Sankt Petersburga. Zmarł bardzo szybko i nagle na wskutek ataku serca w lutym 2000 roku. Podobno na jego pogrzebie Władimir Putin po raz pierwszy był widziany ze łzami w oczach. Przyjaźń i sentyment polityków wobec siebie musiał być więc ogromny.

Córka Antolija Sobczaka – Ksenia – praktycznie z dnia na dzień stała się gwiazdą tabloidów, a jej kariera nie uniknęła licznych skandali. Niektórzy nazywali ją nawet rosyjską Paris Hilton. Mimo to w 2011 roku jej image radykalnie się zmienił. 

Gdy doszło do największych protestów w Rosji pod rządami Władimira Putina, Ksenia Sobczak pojawiła się na scenie, mówiąc: „Jestem Ksenia Sobczak i mam coś do stracenia!”.  Wówczas świat nabrał do niej szacunku. Prześmiewczą Paris Hilton zastąpił tytuł „glamournej rewolucjonistki”.

W kolejnych latach czynnie uczestniczyła w życiu politycznym i dziennikarskim, ale nie zrezygnowała z social mediów. Do dziś prowadzi kanał na YouTube’ie „Ostrożnie Sobczak” i nie kryje swojego niezadowolenia z rządów Kremla.