Elon Musk kupił Twittera 

44 mln dolarów – tyle kosztowało Elona Muska przejęcie Twittera – podaje Reuters. Umowa kupna została podpisana w poniedziałek (25 kwietnia 2022 roku), a jej wejście w życie oznacza dla Twittera koniec działalności jako spółki publicznej.

Reklama

 

- Wolność słowa jest podstawą funkcjonującej demokracji, a Twitter jest cyfrowym placem miejskim, na którym debatuje się o sprawach kluczowych dla przyszłości ludzkości – napisał Elon Musk w oświadczeniu.

Co ciekawe, akcje Twittera po zakupie go przez Elona Muska wzrosły na nowojorskiej giełdzie o 6 proc.

Warto dodać, że Elon Musk już od jakiegoś czasu myślał o poszerzeniu swojego biznesu o social media. Na początku kwietnia 2022 roku przejął mniejszościowe udziały w Twitterze i zaczął sugerować, że jest zainteresowany przejęciem większościowym.

Nie wszyscy traktowali jego wypowiedzi w social mediach poważnie, sądząc, że Elon Musk żartuje. Okazuje się jednak, że jego komentarze i wpisy na Twitterze były częścią gry, która miała doprowadzić do przejęcia platformy i przypieczętować kontrakt. 

Elon Musk i "wolność słowa" 

Dlaczego Elon Musk, który chce podbić kosmos i zrewolucjonizować branżę motoryzacyjną, zainteresował się Twitterem? Wszystko wskazuje na to, że po wybuchu wojny w Ukrainie miliarder uznał, że w internecie brakuje miejsca, w którym panowałaby powszechna wolność słowa. W jednym z wywiadów Elon Musk wyjaśnił dokładnie, co ma na myśli: 

-  Dobrym znakiem, czy istnieje wolność słowa jest to, że ktoś kogo nie lubisz może powiedzieć coś, co ci się nie podoba? Jeśli tak jest, mamy wolność słowa. To cholernie irytujące, gdy ktoś, kogo nie lubisz, mówi coś, czego nie lubisz. To znak zdrowej, funkcjonującej wolności słowa - twierdził Elon Musk. 

- Mam nadzieję, że nawet moi najzagorzalsi krytycy zostaną na Twitterze, bo właśnie na tym polega wolność słowa - napisał kilka godzin przed ogłoszeniem zakupu biznesmen.