MARIUPOL: Dramatyczny apel do Elona Muska

Jestem Siergiej Wołyna, dowódca oddziału 36. Brygady Piechoty Morskiej Ukrainy. Założyłem konto na Twitterze tylko po to, by zwrócić się do Elona Muska – czytamy w dramatycznym wpisie Wołyny.

Reklama

– Ludzie mówią, że zostałeś teleportowany z innej planety, aby nauczyć ludzi wiary w niemożliwe. Nasze planety współistnieją, ja żyję tu, gdzie przetrwanie jest prawie niemożliwe. Pomóż nam wydostać się z Azowstalu do kraju mediatora. Jeżeli nie ty, to kto? Daj mi jakiś znak – napisał dowódca 36. Brygady Piechoty Morskiej.

Jednocześnie zaapelował też do wszystkich użytkowników mediów społecznościowych, by przekazali Elonowi Muskowi informację o tym apelu.

– Mówi się, że jego misją było inspirowanie ludzkości, sprawianie, by uwierzyła w niemożliwe. Udowodnił, że dla niego nie ma problemów nie do rozwiązania, że wszystko jest możliwe! On nigdy się nie poddaje, tak jak my! Potrzebujemy wsparcia nadczłowieka! – napisał Wołyna.

Jak Elon Musk pomaga Ukraińcom?

Przypomnijmy, że Elon Musk na początku rosyjskiej inwazji odpowiedział na podobny apel wicepremiera Ukrainy Michaiła Fedorowa. Miliarder w ramach pomocy wysłał do Ukrainy terminale do odbioru internetu satelitarnego Starlink.

Azowstal – ostatnia twierdza oblężonego Mariupola

Kombinat metalurgiczny Azowstal to ostatni punkt ukraińskiego oporu w oblężonym przez rosyjską armię Mariupolu. Aktualnie w wyniku kolejnego bombardowania fabryka płonie po raz kolejny.

Wewnątrz wciąż znajdują się żołnierze pułku Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej. Do niedawna byli tam także cywile, których w ostatnich dniach udało się ewakuować dzięki pomocy Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Rada miejska Mariupola poinformowała w środę 11 maja, że w oblężonym mieście wciąż znajduje się jednak od 150 do 170 tys. osób, które żyją w fatalnych warunkach sanitarnych.

– Okupanci zrobili z Mariupola średniowieczne getto. Śmiertelność będzie współmierna do sytuacji. Bez leków i pomocy lekarskiej, przywrócenia wodociągów i sprawnej kanalizacji w mieście wybuchnie epidemia. Obecnie większość populacji to osoby starsze i chore. Bez odpowiednich warunków życia śmiertelność wśród najsłabszych grup będzie wzrastać – mówił mer Mariupola Wadym Bojczenko, apelując jednocześnie o ewakuację miasta.