1.     STEVE JOBES BYŁ ADOPTOWANY

Biologicznymi rodzicami Steve’a Jobsa byli Syryjczyk Abdul Fattah Jandali oraz Joanne Carole Schieble. Rodzice Jobsa poznali się podczas studiów, a krótko po narodzinach syna 24 lutego 1955 roku chłopiec został adoptowany przez Paula i Clarę Jobsów z Mountaiv Vew w Kalifornii.

Reklama

2.     STEVE JOBS NAZWAŁ KOMPUTER APPLE NA CZEŚĆ CÓRKI

Steve Jobes miał czworo dzieci, a troje z nich pochodzi ze związku z żoną Laurene Powell. Najstarsza córka Jobsa – Lisa, to owoc jego związku z Chrisann Brennan. Para rozstała się jeszcze przed narodzinami Lisy, a Steve Jobs nie był obecny przy narodzinach córki. Odwiedził ją dopiero trzy dni później. Cała trójka przez lata miała bardzo trudne relacje. Steve Jobs nazwał komputer, nad którym pracował. Apple Lisa, ale publicznie zaprzeczył jakoby nazwa pochodziła od imienia jego córki. Dopiero pod koniec swojego życia przyznał, że projekt był nazwany imieniem Lisy.

3.     STEVE JOBS CHCIAŁ ZOSTAĆ BUDDYJSKIM MNICHEM

W 1974 roku Steve Jobs podróżował do Indii, aby zatrzymać się w aśramie Haidakhan Babaji, w którym spędził siedem miesięcy. Po powrocie do USA zaczął praktykować buddyzm, a filozofia zen stała się ważną częścią jego życia. Rozważał nawet zostanie mnichem w Eihei-Ji w Japonii.

 

4.     STEVE JOBS OŻENIŁ SIĘ ZE STUDENTKĄ

Steve Jobs miał tylko jedną żonę – Laurene Powell, z którą ożenił się w 1991 roku. Para poznała się dwa lata wcześniej. Steve Jobs po raz pierwszy zobaczył swoją przyszłą żonę w 1989 roku, podczas wykładu, który wygłaszał na Stanford Graduate School of Business.

Laurene Powell siedziała w pierwszy rzędzie. Steve Jobs zakochał się w niej niemal od pierwszego wejrzenia. Już po wykładzie Steve Jobs spotkał się z nią na parkingu i zaproponował jej kolację. Rok później biznesmen oświadczył się Laurene Powell.

5.    STEVE JOBS POZNAŁ SWOJĄ BIOLOGICZNĄ SIOSTRĘ W  WIEKU 27 LAT

Jak wspomnieliśmy na początku, Steve Jobs był adoptowany jako dziecko i nie znał swojej biologicznej rodziny. Co nie znaczy, że nie próbował jej odszukać. Udało mu się to dopiero w wieku 27 lat, kiedy po raz pierwszy spotkał się ze swoją biologiczną siostrą, pisarką Moną Simpson.

6.     STEVE JOBS MA NA KONCIE PONAD 300 PANTENTÓW

Dokładna liczba patentów, które podpisane są nazwiskiem Steve’a Jobsa jako jedynego wynalazcy lub współtwórcy nie jest do końca znana, ale analitycy doliczyli się ponad 300 patentów.

43 z nich dotyczą „wynalazków”, a reszta to patenty związane z designem – klatki schodowe, głośniki, zasilacze czy telefony. Dzień przed śmiercią Steve Jobs otrzymał patent na interfejs Mac OS X Dock. Natomiast po jego śmierci opatentowano kolejne 141 patentów na nazwisko Steve Jobs.

 

7.    STEVE JOBS NOSIŁ TEN SAM OUTFIT NIEMAL KAŻDEGO DNIA

Czarny golf, jeansy i tenisówki – tak niemal codziennie ubierał się Steve Jobs. Znany był ze swojego minimalizmu i bardzo rzadko, jeśli nie wcale, zaskakiwał swoich współpracowników swoim wyglądem. Dzięki temu jego styl szybko został zapamiętany i stał się wręcz ikoniczny.

Pomysł na czarny golf pojawił się w jego głowie, po tym jak odwiedził firmę Sony, w której wszyscy nosili czarne golfy. Niedługo potem miliarder wprowadził ten sam zwyczaj do swoich biurowych stylizacji.

Podobno ulubionymi jeansami współtwórcy Apple’a były Levisy, który miał w swojej szafie około 100 par.

8.    STEVE JOBS PRZESZEDŁ PRZESZCZEP WĄTROBY

W 2003 roku u Steve’a Jobsa zdiagnozowano raka trzustki. Początkowo biznesmen ignorował sugerowane leczenie, szukając mniej inwazyjnych alternatyw. Wielu lekarzy do dziś uważa, że gdyby podjął się go od razu, żyłby znacznie dłużej.

W 2004 roku Steve Jobs przeszedł operację usunięcia guza trzustki, ale dwa lata później rak powrócił.

Właśnie wtedy Tim Cook – współpracownik Steve’a Jobsa – zaoferował mu część swojej wątroby, ponieważ obaj mieli bardzo rzadką grupę krwi.

W kwietniu 2009 roku Steve Jobs przeszedł transplantację, jednak nie powrócił do pełni sił. Na początku 2011 roku Steve Jobs udał się na zwolnienie lekarskie. W październiku tego samego roku zmarł w swoim domu w Kalifornii.  

9.     STEVE JOBS BYŁ WEGANINEM

Steve Jobs przez wiele lat nie jadł mięsa, twierdząc, że osoba, która jest na diecie wegańskiej pachnie znacznie lepiej niż mięsożerca. Po pewnym czasie zmienił jednak zdanie i zaczął jeść – jak sam przyznał – „te same świństwa, co wszyscy”.

 

10.  STEVE JOBS CHCIAŁ ZOSTAĆ POETĄ

W wielu wywiadach Steve Jobs opowiadał, że gdyby nie założył firmy Apple, prawdopodobnie przeniósłby się do Paryża i tam został poetą. Miliarder był wielkim fanem Boba Dylana.

11.  STEVE JOBS MIAŁ WPŁYW NA POLITYKĘ USA

Biznesmen wielokrotnie doradzał politykom Stanów Zjednoczonych, w tym Billowi Clintonowi i Barackowi Obamie. Podobno to Steve Jobes namówił Billa Clintona, by wyznał prawdę po wybuchu skandalu z Moniką Lewinsky w roli głównej.

Udzielał również konsultacji sztabowi wyborczemu Baracka Obamy i pokazywał, w jaki sposób można wykorzystać nowe technologie w kampanii prezydenckiej.

12.  STEVE JOBS I SEKRETARKA

Steve Jobs był bardzo ekscentrycznym szefem, a przez wielu uznawanym za jednego z najgorszych. Jednak jest jedna anegdota, która o Stevie Jobsie, która urosła do miana legendy. Kiedy sekretarka miliardera spóźniła się po raz pierwszy do pracy, tłumacząc się, że nie chciał odpalić jej samochód, biznesmen podarował jej kluczyki do nowego auta i powiedział: „Masz i nie spóźniaj się więcej”.

13.  STEVE JOBS – GRÓB

Steve Jobs został pochowany w nieoznakowanym grobie u boku swoich biologicznych rodziców. Miliarder nigdy nie spotkał się ze swoim biologicznym ojcem.

14.  STEVE JOBS MIESZKAŁ BEZ MEBLI

Steve Jobs, który obracał się w świecie sztuki i designu, jednocześnie przez długi czas mieszkał praktycznie bez mebli.

- Wszystko, czego potrzebowałem to filiżanka herbaty, światło i sprzęt grający. I właśnie to miałem – wspominał, odnosząc się do swojego mieszkania z początku lat 80-tych XX wieku.

15. STEVE JOBS ZARABIAŁ, ZBIERAJĄC BUTELKI

Podczas jednego z przemówień Steve Jobs przyznał się do tego, że gdy studiował, zdarzało mu się zarabiać, zbierając butelki.

- Nie miałem miejsca w akademiku, więc sypiałem u znajomych na podłodze. Żeby mieć na jedzenie, oddawałem do skupu butelki Coli warte 5 centów.

 Co ciekawe, to właśnie Apple była pierwszą amerykańską spółka w historii, która została wyceniona na bilion dolarów.