Zorza polarna nad Polską 2022

Już kilka dni temu Centrum Badań Kosmicznych PAN zauważyło, że tego lata możemy stać się świadkami niezwykle rzadkiego zjawiska – zorzy polarnej nad Polską! I jak się okazuje, mieli rację. 

Reklama

W nocy z 17 nad 18 sierpnia 2022 polskie niebo ozdobiły pasy światła w kolorze fioletu, różu oraz zieleni – zorza polarna wyglądała wprost fenomenalnie!

Letnią zorzę polarną nad Polską uchwyciła m.in. fotografka Diana Kosakowska. Miało to miejsce dokładnie na Mazurach, w okolicach jeziora Selment Wielki. 

Zorzę polarną można było dostrzec przede wszystkim nad północnym horyzontem, w miejscach, do których nie dochodziło mocne, sztuczne oświetlenie, oraz nieco delikatniej w centrum i na południu kraju.

Jednym z obserwatorów był również twórca profilu na Instagramie Z głową w chmurach. 

- (…) byłem tak pewien sukcesu, że widok fioletowych filarów na pierwszym zdjęciu ani trochę mnie nie zaskoczył! Mało tego! Jeszcze w trakcie robienia zdjęcia byłem pewien, że ona tam będzie, bo widziałem ją gołym okiem! Wszystko to było możliwe dzięki wyjątkowo silnemu, południowemu Bz, które w takich warunkach jest gwarantem jasnej zorzy. I tak też było. Sytuacja utrzymywała się kilkanaście minut, gdy nastąpił skok aktywności do Kp7. Później zorza straciła formę, zmieniła się w jednorodną, fioletową poświatę i zaczęła znikać – czytamy na profilu Z głową w gwiazdach.

Szacuje się, że sierpniowa zorza polarna była najjaśniejszą, jaka w ostatnich latach pojawiła się w Polsce.

Ale właściwie jak to się stało, że na niebie pojawiło się tak – mogłoby się wydawać – nieuchwytne dla Polaków zjawisko?

 

Burze magnetyczne a zorza polarna w Polsce

Okazuje się, że widok na zorzę polarną w Polsce był możliwy dzięki wyjątkowo silnym burzom magnetycznym. Jak informuje Centrum Prognoz Heliograficznych, Koronalne Wyrzuty Masy ze Słońca doprowadziły do burzy geomagnetycznej typu G3, które właściwie zdarzają się około 200 razy w ciągu całego cyklu.

- Indeks Kp, czyli indeks oddający stan zaburzenia pola magnetycznego na Ziemi, może przyjąć wartość 7, a zorze polarne mogą pojawić się do 50 stopnia szerokości geograficznej (…). Ponadto przewiduje się burze typu G1 już dzisiaj (środa) oraz G2 pojutrze (piątek). Słońce znajduje się obecnie w 25. cyklu jedenastoletniej aktywności i takie zjawiska jak CME zdarzają się coraz częściej. Maksimum aktywności podczas obecnego cyklu Słońce osiągnie w połowie 2025 roku – informowało w środę Centrum Badań Kosmicznych PAN.

Czy to oznacza, że zorza polarna może być widoczna również dziś? Wszystko wskazuje na to, że od środy warunki uległy zmianie, a południowy Bz się skończył.

Niezależnie od tego, najświeższa zorza polarna nad Polską to kolejny dowód na to, że warto patrzeć w górę i przyglądać się nocnemu niebu jak najczęściej! Kto wie, być może zaszczyci nas chociaż deszcz Perseidów?