Żona Toma Hanksa pokonała raka piersi

Kiedy w 2015 roku Rita Wilson dowiedziała się, że ma raka piersi, jej świat legł w gruzach. Mimo to postanowiła podjąć walkę z chorobą poprzez zastosowanie podwójnej mastektomii. Zabieg był jednak jedynie początkiem zaciętej bitwy o zdrowie…

Reklama

- Kiedy dowiedziałam się, że mam raka piersi, w mojej głowie pojawiło się tysiące myśli. Bałam się, niepokoiłam, zastanawiałam nad własną śmiertelnością – pisze na Instagramie Rita Wilson.

Żona Toma Hanksa przyznaje także, że każdy dzień wydawał się jej dniem sądu. Mimo to starała się żyć normalnie a nawet lepiej. Jej zdaniem uświadomienie sobie tego, jak krótkie jest życie, pozwala na spojrzenie na codzienność z zupełnie innej perspektywy.

- Kiedy przechodziłam przez diagnozy czy samą operację, jedyną rzeczą, którą chciałam przekazać bliskim było to, że mimo wszystko wciąż istnieją chwile radości. Chwile, w których czujemy się kochani i podczas których chcemy się uśmiechać. Tom i ja oglądaliśmy wspólnie filmy, jedliśmy dobre jedzenie i staraliśmy się być wdzięczni za to, że jesteśmy razem. Bo to jest właśnie tak – kiedy za oknem szaleje wichura, robisz sobie ciepłe kakao i upewniasz się, że wszyscy czują się komfortowo – mówiła Rita Wilson w wywiadzie dla People.

W 2017 roku Rita Wilson ogłosiła, że ma się dobrze i powoli wraca do zdrowia. Przyznała jednak, że dwa lata walki z chorobą odmieniły jej stosunek do swojego ciała, dlatego postanowiła zadbać o nie poprzez dietę.

Dieta w czasie walki z rakiem Rity Wilson

Żona Toma Hanksa przyznaje, że zmiana nawyków żywieniowych bardzo poprawiła jej samopoczucie i ogólny stan zdrowia. Czuła się silniejsza i gotowa na to, by dalej walczyć.

- Walka z chorobą to także zmiana diety. Przestrzeganie zasad zdrowego stylu życia i ograniczenie picia alkoholu może znacznie poprawić ogólne samopoczucie. Kiedy zmagałam się z chorobą piłam maksymalnie 2-3 kieliszki wina tygodniowo. To nie jest dużo. W chorobie raka piersi najlepszą opcją jest także wprowadzenie diety roślinnej – wyznała Rita Wilson w rozmowie z Sunday People. 

Ponadto Rita Wilson zaznaczyła również, że do tej pory podchodzi do tematu zdrowia bardzo ostrożnie, bo nigdy nie można brać tego za pewnik.

Praktykuje zatem uważność, medytuje – robi wszystko to, co redukuje niepokój, stres i złe myśli.

- Mam nadzieję, że moja historia zachęci ludzi do skonsultowania się z lekarzem. Zaufajmy instynktowi, który mówi nam, że coś może być nie tak – apeluje Rita Wilson.