Wielka rezygnacja – podobnie jak pandemia Covid-19 – coraz szybciej rozprzestrzenia się po świecie. Oba te zjawiska są zresztą ze sobą bardzo ściśle powiązane – długotrwała izolacja i przejście na pracę zdalną sprawiły, że pracownicy przedefiniowali swoje życiowe aspiracje i priorytety, a to z kolei przyczyniło się do rezygnacji z aktualnie zajmowanych przez nich stanowisk na masową skalę.

Reklama

Najpierw w Stanach Zjednoczonych i Australii, ale zjawisko swym zasięgiem obejmuje także kolejne kraje. Aktualnie dotarło do Wielkiej Brytanii i Irlandii, gdzie według badań firmy Ceridian aż 61 proc. pracowników rozważa zmianę dotychczasowej pracy.

Wypalenie zawodowe i zatarcie granic

Pandemia i długotrwała izolacja zbierają swoje żniwo. Według wspomnianego raportu aż 80 proc. brytyjskich i irlandzkich pracowników odczuwa jakąś formę wypalenia zawodowego. Trzema głównymi czynnikami, które się do niego przyczyniają są natomiast wzrastająca ilość obowiązków (49 proc. badanych wskazało na ten powód), kłopoty natury psychicznej (34 proc.) oraz naglące terminy (32 proc.).

Ponadto pracownicy odczuwają jeszcze większą presję niż przed pandemią. Z jednej strony stale zwiększająca się liczba wakatów nadwyręża ograniczone zasoby osób, które pozostały na swoich stanowiskach, a z drugiej – przejście na pracę zdalną zwiększyło konkurencję na rynku do znacznie większych rozmiarów.

To właśnie dlatego obserwujemy takie przetasowania na rynku pracy – wszyscy „łowią z tego samego jeziora”; więcej pozycji niż kiedykolwiek jest otwartych dla każdego i już nie trzeba się ograniczać geograficznie – mówił Steve Knox, wiceprezes Ceridian, w wywiadzie dla HR Magazine.

Zresztą samo zniknięcie barier geograficznych również odgrywa istotną rolę w zjawisku wielkiej rezygnacji. Coraz powszechniejsze stają się bowiem zespoły międzynarodowe, których członkowie muszą ze sobą współpracować mimo niekiedy wielogodzinnych różnic czasowych.

Dla większości z nich oznacza to pracę po godzinach, a w konsekwencji jeszcze większe zatarcie granic między pracą a życiem prywatnym. W badaniu aż 40 proc. respondentów przyznało, że długie lub nieregularne godziny pracy mogą być przyczyną rezygnacji z dotychczasowej pracy, nawet jeśli ta jest płatna zadowalająco.

Pracodawcy mają teraz szansę okazać troskę i uwagę pracownikom, wysyłając do nich komunikat: „Nie chcemy, żebyście się wypalili, chcemy, żebyście mieli czas zadbać o swoje zdrowie psychiczne – podsumował Knox. – Menedżerowie muszą sami zacząć przekształcać swoje zachowania i dawać przykład, ponieważ jeśli są zawsze dostępni i nigdy nie biorą urlopu, to wysyłają bardzo jasny komunikat do swoich pracowników.