Narty 2023: Horror na alpejskich stokach narciarskich

Według szacunków National Geographic aż 40 proc. osób uprawiających narciarstwo każdej zimy odwiedza stoki w Alpach. Kraje takie jak Niemcy, Francja, Austria czy Szwajcaria przez lata budowały w nich swoje zimowe imperium, ale wszystko wskazuje na to, że w tym roku czeka je wielka zagłada.

Reklama

Przyszłość narciarstwa jest zagrożona – twierdzą właściciele alpejskich ośrodków narciarskich. Zmiany klimatyczne są widoczne w Alpach lepiej niż gdziekolwiek indziej, a potwierdzeniem tego zdaje się być tegoroczna zima. Dlaczego? Ponieważ po raz pierwszy od wieków na stokach zaczyna brakować śniegu!

 

Alpy: Katastrofa klimatyczna i rekordowe temperatury na stokach

Katastrofa klimatyczna ma dalekosiężne skutki dla wszystkich alpejskich regionów. Zgodnie z szacunkami naukowców, jeśli nic się nie zmieni, do końca wieku Alpy stracą wszystkie swoje lodowce.

Aktualnie temperatura na austriackim stoku Ski Welt wynosi 6 stopni Celsjusza, na francuskim stoku Les Arcs 2 stopnie Celsjusza, natomiast we włoskim Alta Badia 3 stopnie Celsjusza.

W ciągu najbliższego tygodnia we wspomnianych regionach przewidywany jest wzrost temperatury nawet o dwa lub trzy stopnie i nic nie wskazuje na to, że będzie lepiej. 

Najbardziej dotknięte zostały przy tym położone na niskich wysokościach kurorty we Francji i w zachodniej Szwajcarii. Odpowiedzialne za tę sytuację są ulewne deszcze i umiarkowane temperatury, które zniszczyły pokrywę śnieżną. W Austrii i we Włoszech sytuacja jest nieco lepsza, choć śniegu wciąż brakuje.

 

Alpejskie stoki narciarskie reagują na kryzys

Przedstawiciele ośrodków narciarskich w Alpach rozpoczęli organizację spotkań kryzysowych. Wszyscy zadają sobie pytanie: czy kurorty mogą pozostać otwarte?

Większość jednak twierdzi, że „łamiąca serce” sytuacja wprost zmusza je do zamknięcia. Już teraz ponad połowa wszystkich stoków narciarskich we Francji jest zamknięta.

Niektórzy jednak patrzą na sytuację z nieco bardziej optymistycznym nastawieniem. Starają się uratować zimową turystykę, napełniając stoki sztucznym śniegiem, ale w gruncie rzeczy i to nie wydaje się rozwiązaniem problemu.

 

Sztuczny śnieg na alpejskich stokach

Musimy wiedzieć, że produkcja sztucznego śniegu jest niezwykle kosztowna, i nie jest obojętna środowisku. By wytworzyć sztuczny śnieg, potrzebne są nie tylko ogromne ilości wody oraz energii, ale także niska wilgotność i równie niska temperatura.

- Same prawa fizyki nakładają ograniczenia na wytwarzanie sztucznego śniegu – zauważa cytowana przez National Geographic dr Erika Hiltbrunner z Uniwersytetu w Bazylei.

Zatem w dłuższej perspektywie, nawet gdyby ośrodkom narciarskim udało się utrzymać zdatność użytkowania sztucznego śniegu, narty staną się na tyle kosztowne, że awansują do kategorii sportów dedykowanych jedynie najbogatszym.