Dziecictwo kulturowe we wraku Titanica zagrożone

Wrak Titanica nieuchronnie znika z dna oceanu, a wraz z nim – zatopione ponad 100 lat temu dziedzictwo kulturowe epoki. UNESCO po raz kolejny wystosowało apel o jego ochronę skierowany do społeczności międzynarodowej.

Reklama

Jak czytamy w komunikacie prasowym organizacji, „największe muzeum na świecie” znajduje się na dnie oceanów, jezior i rzek pod każdą szerokością geograficzną. Obejmuje ono zatopione dowody kopalne i wczesne ślady pierwszych cywilizacji, które zatonęły z powodu stopniowego podnoszenia się poziomu mórz po epoce lodowcowej.

Według UNESCO to dziedzictwo mówi więcej o tożsamości ludzi niż którekolwiek eksponaty zgromadzone w muzeach, ponieważ jest podstawowym dowodem na to, że naszej cywilizacji nie została jeszcze odkryta w pełni.

Tymczasem w wyniku ocieplania się klimatu, stopniowego zanieczyszczania wód oraz działalności organizmów podwodne eksponaty - także te we wrakach statków takich jak Titanic - stopniowo ulegają bezpowrotnemu zniszczeniu.

Zatopiona historia ludzkości

O konieczności ochrony podwodnych zabytków mówią także sami archeologowie – np. James Delgado oraz Michel Lauer. Obaj naukowcy spędzili niemal cztery dekady swojego życia zawodowego na podwodnych badaniach archeologicznych i zapobieganiu kradzieży dziedzictwa kulturowego i niszczeniu go przez komercyjne wycieczki.

– Zatopiona przeszłość dostarcza nam informacji na temat tego, w jaki sposób jako gatunek wchodziliśmy w interakcje z wodą, podróżując i przemieszczając się po świecie, zbierając z niej żywność, wykorzystując ją do ochrony i handlu oraz jak czasami czciliśmy ją jako przejaw boskiej mocy – powiedział James Delgado.

Musimy chronić to dziedzictwo, musimy się z niego uczyć i dzielić się z resztą świata tym, czego może nas ono nauczyć – dodał archeolog.

Ze zdaniem tym zgadza się Michel Lauer, który jednocześnie zwraca uwagę na konieczność lepszej ochrony podwodnych miejsc dziedzictwa kulturowego.

– Te zatopione karty naszej przeszłości są teraz wszędzie zagrożone – powiedział Lauer.