Podróbki win - policja zatrzymała szajkę oszustów

Francuska policja odkryła winny przekręt na masową skalę. Na ślad oszustów funkcjonariusze natrafili jeszcze we wrześniu 2021 r., gdy podczas śledztwa dotyczącego handlu narkotykami w regionie południowej Francji przypadkiem odkryli profesjonalne maszyny drukarskie wykorzystywane do produkcji fałszywych etykiet do win.

Reklama

Operacja trwająca kolejnych osiem miesięcy ostatecznie doprowadziła do aresztowania dwudziestu osób. Głównym podejrzanym w sprawie okazał się winiarz i przedsiębiorca z regionu Médoc w pobliżu Bordeaux, który wraz ze wspólnikami skupował najtańsze wina z innych regionów Europy m.in. z Hiszpanii, a następnie pod osłoną nocy przelewał je do butelek oklejonych podrobionymi etykietami udającymi luksusowe trunki.

Podrabiane wina w całej Europie

Zgodnie z oświadczeniem francuskiej policji wina następnie były rozprowadzane za pośrednictwem całej sieci niezależnych dystrybutorów po sklepach i sieciach supermarketów w całej Europie w znacznie zaniżonych cenach. W ten sposób na rynek mogło trafić od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy fałszywych butelek.

– Jeśli oskarżenia zostaną potwierdzone, liczymy, że sprawcy zostaną surowo ukarani. Takie praktyki podważają wizerunek bordoskich win oraz tych osób, które uczciwie je produkują i przestrzegają zasad – stwierdzili przedstawiciele lokalnej branży winiarskiej w Bordeaux w rozmowie z Agence France-Presse.

Jak na razie francuska prokuratura postawiła w stan oskarżenia trzy osoby zaangażowane w proceder podrabiania win. Wśród głównych zarzutów wymienia się uczestnictwo w zorganizowanym oszustwie, fałszerstwa oraz pranie brudnych pieniędzy.

To jednak nie pierwszy przypadek, gdy policja zatrzymała fałszerzy win z Bordeaux. W 2016 r. funkcjonariusze aresztowali winiarza, który mieszał trunki słabej jakości z luksusowymi winami z regionów Saint-Émilions, Lalande-de-Pomerols oraz Listrac-Médocs. Wówczas główny sprawca trafił do więzienia oraz został ukarany grzywną w wysokości 8 mln euro.