Historia 47-letniego Ardbega zamkniętego w beczce nr 3 jest równie niezwykła co kwota, za którą został kupiony. Trunek stworzono w 1975 r. i pomimo burzliwej przyszłości szkockiego producenta, która nastała niedługo później, przetrwał w nienaruszonym stanie niemal pięć dekad.

Reklama

Ardbeg – burzliwa historia legendarnego producenta

Destylarnia Ardbeg została założona w 1815 r. na wyspie Islay w południowo-zachodniej części Szkocji. W 1981 r. producent po 166 latach zawiesił jednak swoją działalność na niemal dwie dekady ze względu na kłopoty finansowe. W 1996 r. destylarnia na moment została otwarta ponownie, ale tylko po to, by jeszcze w tym samym znów się zamknąć. Według wielu – już na dobre.

Na szczęście przyszłość legendarnej marki w 1998 r. została uratowana przez konkurenta zza miedzy - firmę Glenmorangie. W następnych latach obie spółki zostały przejęte natomiast przez koncern LVMH, do portfolio którego należą do dziś.

Od tamtego czasu „dymne potwory”, jak bywają nazywane whisky produkcji Ardbega, cieszą się wśród miłośników trunków statusem kultowym, a kolejne produkty destylarni podbijają podniebienia koneserów i serca jurorów na międzynarodowych konkursach.

Przez wszystkie te lata kryzysu i odrodzenia Ardbega w piwnicach destylarni znajdował się jednak jeden trunek, który jest prawdopodobnie najwybitniejszym single maltem w historii marki i do tej pory nie był dostępny dla nikogo.

Ardbeg - 47-letnia whisky bije rekord na aukcji

Ardbeg, beczka nr 3, fot. Ardbeg Ardbeg, beczka nr 3, fot. Ardbeg

Mowa oczywiści o zamkniętym we wspomnianej beczce nr 3 47-letnim Ardbegu, który nie tylko przetrwał wszystkie zawirowania biznesowe marki, ale obecnie – gdy w końcu został sprzedany na aukcji – osiągnął astronomiczną cenę. Prywatny kolekcjoner luksusowych alkoholi z Azji nabył beczkę za rekordowe 16 mln funtów, czyli nieco ponad 91 mln zł.

– Sprzedaż ta jest powodem do dumy dla wszystkich członków społeczności Ardbeg. Zaledwie 25 lat temu Ardbeg był na skraju upadku, ale dziś jest jedną z najbardziej poszukiwanych whisky na świecie. Jest to odzwierciedlenie ciężkiej pracy wielu pokoleń. […] I chociaż tak rzadka whisky jest poza zasięgiem większości naszych fanów poza nowym właścicielem, w każdą butelkę Ardbega wkładamy tę samą pasję i troskę, z jaką w 1975 roku wprowadziliśmy na rynek ten ekskluzywny single malt – komentował Thomas Moradpour, dyrektor generalny destylarni.

52-letni Ardbeg początkowo został zamknięty w dwóch beczkach – po Burbonie oraz Oloroso sherry. Po 38 latach ówczesny dyrektor destylarni dr Bill Lumsden zdecydował jednak o połączeniu ich w jednej beczce nr 3. Dzięki temu obecnie trunek charakteryzuje się prawdziwie wyrafinowaną kombinacją smaków – od aromatów sherry aż po wyraźne i ostre nuty dymne.

Co ciekawe, nowy właściciel nie otrzyma swojego zakupu natychmiast. W ciągu najbliższych pięciu lat Ardbeg będzie nadal dojrzewać w beczce nr 3 w bezpiecznym miejscu na Islay, a każdego roku destylarnia przeleje go do partii 88 butelek. Do 2026 roku nabywca beczki otrzyma więc unikalną kolekcję rzadkich Ardbegów z 1975 roku, butelkowaną w wieku 46, 47, 48, 49 i 50 lat. Serii nie będzie można dodatkowo skopiować przez przynajmniej dekadę, a łączny zwrot inwestycji szacowany jest nawet na kilkadziesiąt procent.