Floryda: McLaren P1 zniszczony podczas huraganu 

Huragan czwartej kategorii nazwany imieniem Ian nawiedził Florydę na przełomie września i października tego roku. Kataklizm sprowadził nad stan ulewne deszcze, powodzie i wiatr wiejący z prędkością nawet 240 km/h, co doprowadziło do lokalnych strat o wartości szacowanej na dziesiątki miliardów dolarów.

Reklama

W wyniku katastrofy zniszczeniu uległ też jaskrawożółty, wart 1,3 mln dolarów McLaren P1. Historia auta stała się viralem i przykuła uwagę ponad miliona użytkowników mediów społecznościowych, którzy na bieżąco śledzili jego losy za pośrednictwem Instagrama jego właściciela – kolekcjonera samochodów o imieniu Ernie.

Żółty McLaren P1 na sprzedaż - historia auta

Mężczyzna kupił samochód w połowie września, a tuż przed nadejściem huraganu zdążył się jeszcze pochwalić, że przewozi w nim zapasy na czarną godzinę. Następnego dnia Ernie poinformował jednak, że powódź porwała ze sobą auto z jego garażu, a na dowód wrzucił zdjęcie pokazujące McLarena przykrytego niemal w całości wodą na chodniku pod jego domem.

Kilka dni później pojawiło się kolejne zdjęcie: McLaren zawieszony na… zgniecionej toalecie. Auto ponadto miało pękniętą przednią szybę, zalane wnętrze, zniszczoną pokrywę silnika i całą serię innych uszkodzeń. W tle widać było natomiast krajobraz zniszczeń wywołanych przez huragan.

Historia ma jednak swój dalszy ciąg. Na początku listopada, ku zaskoczeniu wielu osób zainteresowanych losami auta, w serwisie Copart pojawiła się oferta sprzedaży dokładnie tego McLarena. Samochód wciąż nosi wyraźne ślady zniszczeń, ale tym razem jego wartość szacowana jest na 101 tys. dolarów.

Po dwóch tygodniach od zamieszczenia ogłoszenia nikt jednak nie zdecydował się kupić auta. Wielu komentujących nie kryło też swojego oburzenia. Pod postem Copart pojawiły się komentarze w rodzaju: "Nie ma szans, żeby ktoś zapłacił za niego więcej niż 10k!". Jeden z użytkowników zaoferował, że odrestauruje auto, ale tylko pod warunkiem, że Copart zapłaci mu za to 500 tys. dolarów.

Wszystko wskazuje więc na to, że najbardziej viralowa ofiara huraganu Ian nie znajdzie swojego nowego właściciela. Sam Ernie nie wydaje się jednak przejęty tym faktem - na jego Instagramie pojawił się bowiem nowy nabytek: wart 2,5 mln dolarów żółty McLaren Speedtail.