Rekordowe ceny w restauracjach Michelin

Skutki ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego można odczuć w każdym aspekcie życia, choć z pewnością w najgorszej sytuacji wydają się być lokale gastronomiczne – nawet te o najwyższym statusie. Jak informują zagraniczne media, jedzenie w restauracjach nagrodzonych gwiazdkami Michelin nigdy nie było tak kosztowne, jak teraz!

Reklama

Wojna w Ukrainie, spowolniony łańcuch dostaw, ograniczenia na rynku pracy no i oczywiście inflacja – to czynniki, które w drastyczny sposób wpłynęły na ceny, również dóbr luksusowych. 

Mowa tu w szczególności o lokalach nagrodzonych gwiazdkami Michelin, które – choć zawsze odznaczały się wyjątkowością i kosztownością – musiały podnieść ceny swoich dań nawet o 40 proc.

- To trudne doświadczenie, ale musimy mieć pewność, że jesteśmy stabilni finansowo. Ostatecznie jednak przecież najważniejsze jest to, żeby klienci wiedzieli, że warto do nas trafić – powiedział w rozmowie z Robb Report jeden z przedstawicieli restauracji „Chronicle” w San Francisco.

No właśnie, tylko czy klienci rzeczywiście uważają, że warto zainwestować w kolację przygotowaną przez najlepszych restauratorów na świecie?



Restauracje Michelin nie muszą walczyć z kryzysem?

Tak, jak wspomnieliśmy wcześniej, podwyżka cen w restauracjach Michelin sięga niekiedy nawet do 40 proc. Dobrym przykładem w tym wypadku wydaje się Atelier Crenn Dominique'a Crenna w Nowym Jorku, w której koszt obiadu wzrósł z 298 dolarów do 410 dolarów.

A jednak wszystko wskazuje na to, że nawet podwyżki cen nie odstraszają koneserów od skosztowania dań będących sztuką kulinarną w najczystszej postaci.

- Jedną najważniejszych i stricte subiektywnych kwestii jest to, co i jak oferujemy, jak to wypada w porównaniu z innymi doświadczeniami. Nasze dania zdają sprawdzian na 5 – dodaje przedstawiciel „Chronicle”.

Według przedstawicieli „Chronicle” ruch w lokalu, mimo podwyżki cen, wciąż jest nie do opisania. Restauracja działa prężnie każdego dnia i nic nie wskazuje na to, że musi walczyć z ogólnoświatowym kryzysem.

Czy klienci rzeczywiście są gotowi zapłacić krocie za niezwykle doświadczenia kulinarne? Co do tego nie ma już żadnych wątpliwości.