W świecie owładniętym manią produktywności i ciągłego rozwoju zawodowego zabawa wydaje się całkowitą stratą czasu. Tymczasem okazuje się ona niezwykle istotnym czynnikiem, który nie tylko wpływa na dobrostan psychiczny, ale również na wspomnianą produktywność oraz możliwości dalszego rozwoju. W swojej najnowszej książce „Find Your Unicorn Space: Reclaim Your Creative Life in a Too-Busy World” (Znajdź swoją przestrzeń jednorożca: odzyskaj swoje życie kreatywne w zbyt zajętym świecie) pisze o tym Eve Rodsky, ekspertka od zarządzania czasem.

Reklama

Czym jest „przestrzeń jednorożca”?

Rodsky w swojej książce postuluje „odzyskanie prawa do bycia interesującym/ą” poprzez znalezienie w swoim grafiku czasu na zabawę i kreatywność. Co istotne, autorka rozróżnia aktywności kojarzone z dbaniem o siebie takie jak regularne ćwiczenia fizyczne czy odpoczynek od aktywności rozwijających i kultywujących „naturalne talenty i zainteresowania”. Właśnie te drugie nazywa „przestrzenią jednorożca”.

Chodzi tu przede wszystkim o każdy czas spędzony na robieniu czegoś poza pracą i obowiązkami domowymi. Może to być np. nauka języków, lekcje tańca, działalność artystyczna, charytatywna, słowem - wszystko, co pomaga odkryć lub stworzyć poczucie tożsamości i celu. Im więcej w życiu miejsca na takie aktywności, tym większa odporności emocjonalna na wszelkie przeciwności losu oraz poczucie spełnienia.

Okazuje się to być szczególnie istotne w przypadku kobiet, które według urzędu statystycznego Wielkiej Brytanii (ONS) tygodniowo spędzają na zabawie pięć godzin mniej niż mężczyźni. To aż 260 godzin w skali roku. Rodsky podkreśla, że ta tzw. „luka wypoczynkowa” jest obok „luki płacowej” głównym źródłem nierówności płciowych oraz może znacząco przyczynić się do gorszego samopoczucia codziennego kobiet.

 

Jak znaleźć miejsce na „przestrzeń jednorożca”

Zdaniem Eve Rodsky pierwszym krokiem jest sama świadomość konieczności znalezienia takiej przestrzeni:

Musicie zdać sobie sprawę, że wasz czas jest cenny i ograniczony. […] Prawdopodobnie będziecie musiały ponownie wytrenować swój mózg, by zwalczyć niektóre toksyczne komunikaty, które kultura wpaja nam o tym, jak kobiety powinny spędzać swój wolny czas.

Kolejnym etapem jest nauka wyznaczania granic, która pomoże lepiej chronić swoją przestrzeń i czas wolny „poprzez jasne i uczciwe komunikowanie swoich potrzeb i wyrażania wdzięczności za ich uszanowanie”. Po trzecie, najważniejsze to w ogóle zacząć, choćby od najmniejszych rzeczy, ponieważ według autorki już samo to może znacząco poprawić komfort życia.

A kiedy lepiej zacząć tworzyć swoją własną „przestrzeń jednorożca” niż na początku nowego roku?