Salon W. Kruk w Poznaniu kończy swoją działalność

Jubileuszowy, flagowy salon jubilerski W. Kruk przy Paderewskiego 2 w Poznaniu powstał na 150-lecie istnienia marki. Rozpoczęcie działalności lokalu zbiegło się w czasie z przemianami demokratycznymi 1989 r., a sam salon miał być symbolem nowej epoki i początkiem ogólnopolskiej ekspansji firmy.

Reklama

W 1999 r. po 10 latach funkcjonowania lokal przeszedł gruntowną modernizację, później wzorowano na nim także oddziały marki W. Kruk w Warszawie i Szczecinie. Teraz jednak po 32 latach salon przy Paderewskiego 2 w Poznaniu oficjalnie zakończył swoją działalność.

Joanna Andrzejewska, dyrektorka działu marketingu W. Kruk, przekonuje w rozmowie z poznańską „Wyborczą”, że salon pozostanie ważnym elementem historii marki, który będzie wspominany z sentymentem. Decyzja o jego zamknięciu jest jednak odpowiedzią na głos rynku i konsumentów.

– Miejsce to przez 32 lata było synonimem wyjątkowej biżuterii, zegarków i wysokiej klasy obsługi. […] Jednak zmieniający się rynek i nowoczesny handel wymagają elastyczności, a siłą naszej marki nie są same miejsca, a pracujący w nich ludzie – napisała Andrzejewska.

Poznań - miasto remontów i zamykających się biznesów

Zamknięcie salonu W. Kruk przy Paderewskiego 2 obrazuje jednak pewien niepokojący trend, który obserwowany jest w Poznaniu od kilku miesięcy. Coraz więcej przedsiębiorców zamyka swoją działalność w centrum miasta ze względu na przedłużające się remonty ulic i wynikające z tego odcięcie komunikacyjne. Ratusz z kolei nie reaguje na tę sytuację.

– Podczas kwietniowego spotkania prezydenta Jaśkowiaka z przedstawicielami przedsiębiorców pan prezydent zadeklarował nam wsparcie – działania promocyjne, otwarte spotkania, analizę sytuacji remontowej, dojazdów, organizacji ruchu. Od złożenia tych deklaracji minęło już przeszło pięć miesięcy – mówiła podczas październikowej sesji rady miasta Maria Sokolnicka-Guzek, przedstawicielka Stowarzyszenia Plac Wolności.

W międzyczasie, niestety, kilkadziesiąt firm zamknęło swoją działalność. Takiego exodusu, takiego przykrego obrazka w centrum Poznania nie mieliśmy właściwie od dziesięcioleci – dodała działaczka.

Poza salonem W. Kruk swoją działalność zakończyły głównie klubokawiarnie, restauracje i bary m.in. Meskalina, Fuzz i sushi Kuro, a także drobne sklepy np. Taternik.