Samochód na panele słoneczne - przyszłość motoryzacji? 

Holenderski start-up Lightyear zaprezentował na początku czerwca pierwszy na świecie dopuszczony do ruchu drogowego samochód napędzany energią elektryczną pochodzącą z paneli słonecznych.

Reklama

Auto oznaczone nazwą „0” poza tradycyjnym gniazdkiem do ładowania posiada także łącznie 5 m kw. specjalnie zaprojektowanych, dwuwarstwowych paneli słonecznych, które umożliwiają pobór energii w ruchu lub w trakcie postoju na zewnątrz.

Lightyear 0, widok na panele słoneczne umieszczone na dachu/fot. materiały prasowe Lightyear 0, widok na panele słoneczne umieszczone na dachu/fot. materiały prasowe

Twórcy zapewniają, że w optymalnych warunkach pogodowych auto może w ciągu jednego dnia uzupełnić swoje akumulatory na tyle, by być w stanie przejechać dodatkowe 70 km ponad swój maksymalny zasięg wynoszący 625 km.

W krajach o ciepłym klimacie takich jak Portugalia czy Hiszpania może przełożyć się to nawet na 7 miesięcy jazdy bez konieczności ładowania. W bardziej umiarkowanym klimacie np. w Holandii producent obiecuje około 2 miesięcy bez dostaw energii z gniazdka.

– W 2016 r. mieliśmy tylko pomysł; trzy lata później mieliśmy prototyp. Teraz, po sześciu latach testów, iteracji, projektowania i niezliczonych przeszkód, Lightyear 0 jest dowodem na to, że niemożliwe jest w rzeczywistości możliwe – powiedział w komunikacie prasowym Lex Hoefsloot, jeden z założycieli startupu Lightyear.

Lightyear 0 - samochody elektryczne zasilane słońcem 

0 to rodzinny sedan mierzący około 5 metrów długości. Mimo swoich pokaźnych rozmiarów auto waży jedynie nieco ponad 1,5 tony, a twórcy przekonują, że jest to dodatkowo najbardziej aerodynamiczny pojazd w swojej kategorii. Dzięki temu ma zapewniać przyszłym właścicielom niespotykaną dotąd ekonomiczność, która dodatkowo będzie minimalnym obciążeniem dla planety.

Pierwsi klienci otrzymają swoje egzemplarze Lightyear 0 już w listopadzie tego roku. Na początku startup zapowiada stworzenie 946 sztuk auta, by stopniowo wprowadzać je na rynek i przygotować się do premiery kolejnych modeli, które trafią już do masowej produkcji na przełomie 2024 i 2025 r.

Cena modelu 0 zaczynać się będzie od 30 tys. euro.