Clarendelle - wino z bordoskiego Château Haut-Brion po raz pierwszy w Polsce

Wina wytwarzane w Château Haut-Brion to absolutna elita nie tylko w regionie Bordeaux, ale też na całym świecie. Trunki te naturalnie powstają w bardzo ograniczonych ilościach dostępnych w cenach sięgających kilku tysięcy euro za butelkę, stąd też jedynie bardzo wąskie grono konsumentów ma do nich dostęp.

Reklama

Dlatego też książę Robert de Luxembourg jeszcze na początku lat dwutysięcznych wpadł na pomysł stworzenia Clarendelle – marki do szpiku bordoskiej, wytwarzanej przez najlepszych winiarzy z Château Haut-Brion, ale jednak nieco bardziej powszechnej i dostępnej.

– W Polsce marka ta nigdy tak naprawdę nie zaistniała na dobre, choć jest oczkiem w głowie księcia Roberta przede wszystkim z biznesowego punktu widzenia – powiedział w rozmowie z well.pl Paweł Gąsiorek, prezes krakowskiego Domu Wina.

Clarendelle - bordoska jakość i większa dostępność

To właśnie bowiem Clarendelle, jak przekonuje Paweł Gąsiorek, pozwala Château Haut-Brion i księciu Robertowi Luksemburskiemu poszerzać portfolio swoich klientów. I co jeszcze bardziej istotne - przełamywać stereotypy wokół win francuskich, zwłaszcza bordoskich, które m.in. w Polsce uważane są za skomplikowane i niedostępne.

A krakowski Dom Wina, który został wybrany na głównego oficjalnego dystrybutora marki Clarendelle w Polsce, pomaga Château Haut-Brion przełamywać wspomniane stereotypy i docierać do nadwiślańskich klientów i sklepów winiarskich.

Od początku października tego roku w salonach Domu Wina dostępnych jest pięć produktów oznaczonych etykietą Clarendelle w cenach z przedziału 130-180 zł za butelkę.

Wśród nich na pierwszy plan wybijają się przede wszystkim trzy czerwone wina wytrawne z roczników 2016, 2018 i 2019, które są połączeniem szczepów winogron merlot, cabernet franc i cabernet sauvignon.

Ponadto dostępne jest także wytrawne wino różowe rocznik 2021 ze szczepów merlot, cabernet sauvignon, cabernet franc oraz białe wytrawne rocznik 2021 tworzone z winogron typu sauvignon blanc, sémillon i muscadelle.

– Moim zdaniem jest to świetna propozycja dla ludzi, którzy chcą pić bardzo dobre Bordeaux, które pochodzi z bardzo dobrego château i legitymuje się całą bogatą historią i tradycją Haut-Brion, ale jednocześnie nie kosztuje majątku – podsumowuje Paweł Gąsiorek.