Hiszpania wprowadza ograniczenia użycia klimatyzacji

Hiszpański rząd ogłosił na początku sierpnia wejście w życie nowych przepisów ograniczających użycie klimatyzacji w przestrzeniach publicznych.

Reklama

Zgodnie z dekretem, który zacznie obowiązywać 9 sierpnia tego roku, centra handlowe, stacje kolejowe, lotniska, szpitale, kina czy teatry będą mogły ustawiać urządzenia chłodzące maksymalnie do temperatury wynoszącej 27 st. C. Zimą z kolei granica ta wyniesie 19 st. C.  

Jednocześnie dekret nakłada na wspomniane przestrzenie publiczne obowiązek zamykania drzwi do lokali oraz gaszenia świateł po godzinie 22. Hiszpańska minister środowiska Teresa Ribera zasugerowała także firmom, by te zachęcały pracowników do przejścia na pracę zdalną.

Wszystko po to, by zminimalizować niepotrzebne straty energii w możliwie wielu miejscach i w konsekwencji zredukować ogólnokrajową konsumpcję gazu ziemnego o 7-8 proc.

Dekret określa szereg środków mających na celu oszczędzanie energii i bardziej efektywne jej wykorzystanie, które są pilne i konieczne, jeśli chodzi o ogólne zmniejszenie zużycia energii i zmniejszenie naszej zależności od energii spoza hiszpańskiej gospodarki – napisano w uzasadnieniu dokumentu.

Chodzi przede wszystkim o dostawy gazu i ropy naftowej z Rosji, od których Hiszpania jest częściowo zależna.

Wakacje w Hiszpanii – czy w tym roku to dobry pomysł?

Informacje o wprowadzeniu ograniczeń w korzystaniu z klimatyzacji martwią przede wszystkim mieszkańców kraju, ale zaniepokojeni mogą być również turyści, którzy planowali tegoroczny urlop w Hiszpanii.

Aktualnie kraj wciąż zmaga się bowiem z gigantyczną falą upałów sięgających powyżej 40 st. C, a nowa polityka rządu może doprowadzić do sytuacji, w której trudno będzie o ochłodę nawet w miejscach publicznych.

– Jestem za oszczędzaniem energii, a to rzeczywiście wymaga wyrzeczeń, ale proponowane temperatury nie są odpowiednie. Konieczne byłoby wskazanie zakresu 2 lub 3 stopni, aby dostosować go do temperatur zewnętrznych, ponieważ w każdym regionie Hiszpanii jest inaczej – mówiła serwisowi Euronews María Isabel Ruiz, urzędniczka z Walencji.

Wątpliwości mają także przedstawiciele hiszpańskiego biznesu. Ana Isabel Garcia z głównego związku zawodowego pracowników Unión General de Trabajadores obawia się przede wszystkim o zdrowie pracowników, zwłaszcza fabryk i przemysłu. Garcia w rozmowie z Euronews również zasugerowała, że letnie limity powinny zostać obniżone przynajmniej o 2 stopnie.