Hotel NoMad – artystyczne zacisze w wielkim mieście

Wyjątkowość londyńskiego NoMad wynika przede wszystkim z lokalizacji. Nowy londyński hotel znajduje się w dawnym budynku Bow Street Magistrates Court, Każdy najmniejszy szczegół dawnej architektury został odrestaurowany i przekształcony w artystyczne zacisze, które pokrywają gotyckie freski i detale w stylu art deco. Za odrestaurowanie przestrzeni odpowiada grupa EPR Architects, której w mistrzowski sposób udało się wskrzesić ducha XIX-wiecznej przestrzeni. 

Reklama

Mimo ogromnej klasy i kunsztu, który skrywają w sobie mury, panuje tam uczucie pewnego rodzaju swojskości. Czujemy się jak w ciepłym domu, pełnym przytulnych zakamarków i miękkich puf.

- Uważamy, że to miejsce idealnie wpisuje się we wrażliwość NoMad. Szczerze mówiąc, już dawno mieliśmy w planach stworzenie w Londynie jednego z naszych hoteli. Szukaliśmy budynku, który nie będzie zbyt wysoki ani zbyt niski. Myślę, że ostatecznie misja zakończyła się sukcesem – mówi Andrew Zobler, prezes Sydell Group.

NoMad London / Sydell Group, photo: Simon Upton NoMad London / Sydell Group, photo: Simon Upton

Hotel w Londynie dla wymagających

Projekt hotelu NoMad łączy w sobie dwa style: angielską dworskość z odrobiną nowojorskiego szaleństwa. Miejsce ma stwarzać klientom poczucie bezpieczeństwa i odcięcia się od codziennego hałasu ulic. Mimo że liczba pokoi jest naprawdę imponująca, całość prezentuje się dosyć kameralnie - choć ciężko tutaj mówić o kameralności w dosłownym znaczeniu.

Projekty Andrew Zoblera często bazują na starych budynkach, które architekt z pieczołowitością przywraca do życia. Jednak londyński NoMad jest nieco inny niż reszta. Tym razem koncepcja zakładała przede wszystkim mieszanie staromodnej bohemy z nowoczesnością, zachowując przy tym domową przytulność.

NoMad London / Sydell Group, photo: Simon Upton NoMad London / Sydell Group, photo: Simon Upton

W pomieszczeniach zastosowano sztukę abstrakcyjną, co stanowi innowację dla wnętrz hotelarskich. Ponadto na ścianach możemy podziwiać zabytkowe zdjęcia z londyńskiej sceny teatralnej i operowej.

- Chcieliśmy, aby NoMad był piękny, bohemiczny, ale też sugestywny. Budynek jest muskularny i na swój sposób niezwykły, a wnętrza bogate i teksturowe, równoważące się jednocześnie z transatlantycką lekkością – wypowiadają się przedstawiciele studia Robert and Williams, które odpowiedzialne było za stworzenie wnętrz NoMad. 

NoMad London / Sydell Group NoMad London / Sydell Group

Restauracja The NoMad – jedno z najpiękniejszych miejsc w Londynie

Wizytówką hotelu jest także wyjątkowa restauracja, zakorzeniona w eleganckiej, angielskiej tradycji gastronomicznej. „The NoMad” znajduje się na terenie trzypoziomowego atrium z przeszklonym dachem, co sprawia, że czas spędzony w restauracji ma nie tylko niezwykłe walory smakowe, ale też estetyczne.

Menu „The NoMad” to przede wszystkim kuchnia transatlantycka. Niezwykłą mieszankę londyńskich i nowojorskich smaków przygotował szef kuchni Ashley Abodelly, który w swoich daniach skupia się przede wszystkim na wykorzystaniu lokalnych i sezonowych produktów.

NoMad London / Sydell Group NoMad London / Sydell Group

Na terenie restauracji „The NoMad” znajduje się także bar kierowany przez Pietro Collina.

Właściciele hotelu zapowiadają, że w przyszłym roku oprócz baru i restauracji na terenie hotelu stworzony zostanie podziemny koktajl bar. 

- Wrażliwość Nowego Jorku i Londynu mają ze sobą wiele wspólnego, ale nie są takie same. To, w jaki sposób udało nam się je połączyć te dwie wielkomiejskie osobowości jest sztuką. I mamy tu na myśli każde miejsce – od pokojów, przez kuchnię, aż po sztukę – podsumowuje Andrew Zobler.