Mundial 2022. Zawody piłkarskie w cieniu ludzkich tragedii

Powiedzieć, że mundial 2022 wzbudza kontrowersje, to jakby nic nie powiedzieć. Władze Kataru podczas przygotowań do tej imprezy dopuściły się bowiem tak wielu nadużyć, że część komentatorów wprost nazywa tegoroczne mistrzostwa świat najbardziej problematycznym wydarzeniem piłkarskim w historii.

Reklama

A przecież do tego miana pretendują też mistrzostwa świata zorganizowane w 1934 r. w faszystowskich Włoszech, mundial z 1978 r. w Argentynie, gdy władzę w kraju sprawowała brutalna wojskowa junta odpowiedzialna za śmierć około 30 tys. osób, oraz mundial w Rosji w 2018 r.

W przypadku Kataru głównym problemem nie jest jednak krwawy reżim dopuszczający się masowych morderstw politycznych. Oburzenie i szok wywołują raczej liczne przypadki ekstremalnych naruszeń praw człowieka orbitujące wokół oskarżeń o nowoczesne niewolnictwo, rasizm, sankcjonowaną przez państwo dyskryminację mniejszości seksualnych, a także niszczenie środowiska na masową skalę i tzw. sportswashing.

Poniżej przyglądamy się najpoważniejszym oskarżeniom wysuwanym wobec Kataru.

Mundial 2022: Łapówki za możliwość organizacji imprezy

Seria wydarzeń, która doprowadziła do obecnych oskarżeń, ma swoje źródło jeszcze w roku 2010, kiedy to FIFA oficjalnie przyznała Katarowi prawo do organizacji mundialu w 2022 r. I to pomimo wcześniejszego oznaczenia tej kandydatury jako „wysoce ryzykownej” ze względu na brak infrastruktury niezbędnej do organizacji takiej imprezy.

Jednak według doniesień sygnalistki Phaedy Almajid oraz brytyjskiego „Sunday Timesa” działacze FIFA mieli otrzymać wielomilionowe łapówki za pozytywne rozpatrzenie wniosku Kataru. W tym przypadku oczywiście FIFA nie jest także bez winy, co zresztą znalazło potwierdzenie w późniejszej gigantycznej aferze korupcyjnej w tej organizacji.

Mundial 2022: Sportswashing, czyli mydlenie oczu sportem

Dlaczego jednak Katarowi tak bardzo zależało na organizacji mundialu, że aż był w stanie zaoferować łapówki działaczom FIFA? Odpowiedź jest prosta – wielopoziomowe mydlenie oczu sportem, czyli tzw. sportswashing.

Jak widzieliśmy na przykładzie Arabii Saudyjskiej, kraje z głębokimi kieszeniami i niską dbałością o prawa człowieka są świadome tego, jak sport może wpływać na ich reputację – twierdzi w rozmowie z „The Independent” Sasza Deszmuk, dyrektor wykonawczy w Amnesty International UK.

– To nowoczesna zagrywka. Kalkulacja wydaje się taka, że inwestycja w imprezę sportową przyniesie tymczasową falę krytyki, ale w dłuższej perspektywie korzyści z nowego wizerunku przewyższą straty – dodaje działacz.

Tak naprawdę chodzi więc o wkupienie się w łaski państw zachodnich, twierdzi Deszmuk, by te w przyszłości przymykały oko na politykę wewnętrzną kraju. W przypadku Kataru mowa tu przede wszystkim o nieprzestrzeganiu praw człowieka czy dyskryminacji mniejszości seksualnych, które są tam na porządku dziennym – o czym możecie przekonać się w dalszej części tekstu.

Mundial 2022: Śmierć tysięcy pracowników fizycznych

Artykuł opublikowany na łamach brytyjskiego serwisu „The Guardian” w lutym 2021 r. ujawnił, że ponad 6,5 tys. pracowników fizycznych z Indii, Pakistanu, Nepalu, Bangladeszu i Sri Lanki poniosło śmierć, odkąd w 2010 r. Katar uzyskał prawo do organizacji mundialu. Oznacza to, że na przestrzeni dekady między 2011 a 2021 r. średnio tygodniowo ginęło 12 pracowników fizycznych z wspomnianych krajów.

I choć Katar oficjalnie nie prowadzi statystyk dotyczących wykonywanego zawodu i miejsca pracy zmarłych, przypuszcza się, że wspomniani robotnicy zginęli podczas budowy różnych projektów infrastrukturalnych związanych z Mistrzostwami Świata. Katar musiał bowiem wybudować przed mundialem m.in. siedem stadionów, nowe lotnisko, kilkanaście hoteli, a także dziesiątki kilometrów dróg i nowe sieci publicznego transportu.

Wielu z tych pracowników zmarło m.in. na niewydolność układu krążenia ze względu długotrwały wysiłek fizyczny w ekstremalnym gorącu, część ze względu fatalne warunki BHP panujące na budowach i w miejscach zakwaterowania. Sasza Deszmuk opisuje te ostatnie wprost jako „nędzne, przeludnione lokale bez klimatyzacji, narażone na przelewające się ścieki lub odsłonięte szamba”.

Mundial 2022: Nowoczesne niewolnictwo w miejscu pracy

W najnowszym raporcie Amnesty International 85 proc. osób zatrudnionych przy ochronie obiektów związanych z MŚ wspomina o standardowym dniu pracy wynoszącym 12 godzin. Wiele z tych osób nie jest w stanie przypomnieć sobie także, kiedy ostatni raz miało dzień wolny.

Organizacja opisuje także przypadek pracownika, któremu przełożeni mieli grozić odebraniem wynagrodzenia i deportacją za chęć wzięcia zwolnienia chorobowego.

W filmie dokumentalnym z 2017 r. pt. „Zapracować na puchar” („The Workers Cup”) pojawiają się także bardziej bezpośrednie oskarżenia o „nowoczesne niewolnictwo” oraz o pracę w Katarze „wbrew własnej woli”.

Pracownicy mają być m.in. także karani grzywnami za najmniejsze błędy, przymuszani do pracy w upale, a także pozbawiani wynagrodzenia i pensji za nadgodziny.

Nie mogą ponadto zmienić miejsca zatrudnienia, ponieważ wielu pracodawców wymaga uiszczania dodatkowych opłat rekrutacyjnych, na które robotników zwyczajnie nie stać. A to efektywnie zamyka ich w pułapce finansowej i stwarza pole do kolejnych nadużyć.

Co gorsza, w takiej sytuacji może być obecnie nawet od 1,5 mln do nawet 2 mln pracowników z Afryki i Dalekiego Wschodu, jako że właśnie tyle ludzi przybyło do Kataru, by pracować przy budowie kolejnych obiektów infrastrukturalnych.

Mundial 2022: Dyskryminacja i łamanie praw mniejszości LGBTQ

– Homoseksualizm jest haram. Dlaczego? Ponieważ jest to uszkodzenie umysłu – stwierdził na dwa tygodnie przed rozpoczęciem mundialu na antenie telewizji ZDF Khalid Salman, międzynarodowy ambasador MŚ w Katarze.

Wypowiedź ta odbiła się szerokim echem wśród piłkarzy, kibiców oraz przedstawicieli i przedstawicielek mniejszości LGBTQ, a sam Katar po raz kolejny znalazł się w ogniu krytyki za swoją politykę wobec mniejszości seksualnych.

Artykuł 296 katarskiego kodeksu karnego stanowi bowiem, że stosunki homoseksualne są przestępstwem, za które grozi kara do trzech lat więzienia. Co więcej, według lokalnego prawa szariatu za homoseksualizm może grozić nawet kara śmierci, choć akurat nie ma oficjalnych doniesień, jakoby kiedykolwiek wyegzekwowano tę karę w praktyce.

Sami organizatorzy mistrzostw zapewniają z kolei, że kraj jest otwarty na wszystkich bez wyjątku i nikt nie powinien obawiać się o swoje życie i zdrowie. To nie przekonuje jednak osób identyfikujących się z mniejszościami LGBTQ, które publicznie bojkotują mundial.

– Słyszymy coś, co wydaje się być mechanicznym zapewnianiem, że ​​wszystko będzie dobrze, że będziemy bezpieczni, że będziemy mile widziani. Ale nie dostrzegliśmy żadnej widocznej zbiorowej woli. Wręcz przeciwnie. Widzieliśmy publiczne demonizowanie osób LGBTQ przez prominentnych członków establishmentu – mówi Di Cunningham z Three Lions Pride, organizacji kibiców LGBTQ wspierających reprezentację Anglii.

W obliczu dyskryminacji mniejszości seksualnych swój udział w mundialu odwołali także artyści i artystki m.in. Rod Stewart, Dua Lipa czy Melanie C.