Aktywność seksualna – lub jej brak – wpływa nie tylko na dobre samopoczucie i szczęście, ale także na prawidłowe funkcje poznawcze i zdrowie fizyczne. Tymczasem od lat obserwowany jest jej drastyczny spadek na całym świecie – od Azji przez Europę aż po Australię. Z kolei najnowsze badania opublikowane w „Archives of Sexual Behavior” rzucają nowe, niepokojące światło na tę kwestię.

Reklama

Z raportu, który bierze pod uwagę deklaratywne odpowiedzi kobiet i mężczyzn w wieku 14-49, wynika, że odsetek mężczyzn niezaangażowanych w żadne aktywności seksualne wzrósł z 28,8 proc. w 2009 r. do 44,2 proc. w roku 2018. Z kolei wśród młodych kobiet liczby te są jeszcze większe i wynoszą 49,5 proc. w 2009 r. i aż 74 proc. w 2018. Za aktywności seksualne raport uznaje wszystkie rodzaje stosunków, w których dochodzi do penetracji, oraz masturbację, a odpowiedzi uzyskano od odpowiednio 4155 osób w 2009 r. i 4547 osób w 2018.

Spadek aktywności seksualnej – przyczyny

Choć badanie samo w sobie nie przedstawia powodów takiej sytuacji, to jego główne autorki, profesor Debby Herbenick oraz Jane Fu z Indiana University School of Public Health-Bloomington proponują możliwe wyjaśnienia.

Potrzebujemy więcej badań, aby to potwierdzić, ale młodym ludziom coś zastępuje ten czas [przeznaczony na seks]: gry komputerowe, coraz większe wykorzystanie mediów społecznościowych, gry wideo. W okresie od 2009 do 2018 roku pojawiły się różne rodzaje mediów i rozrywek, a dodatkowo wśród młodych ludzi ulegają one częstym zmianom – mówiła Fu serwisowi „Scientific American”.

Zdaniem Herbenick pewną rolę w spadku aktywności może też odgrywać coraz większa świadomość i otwartość na różne formy identyfikacji seksualnej, w szczególności na aseksualność.

Gdy zaczynałam nauczać o seksualności w 2003 roku, z reguły miałam jednego ucznia, który identyfikował się jako osoba aseksualna. Teraz mam trzy lub cztery takie osoby. To mnie uderza. Uwielbiam to, że młodzi ludzie są świadomi tak wielu różnych sposobów wyrażania swojej seksualności. Wielu z nich uważa, że ​​rezygnacja z seksu jest w porządku.

Jednocześnie autorki nie odrzucają żadnych innych możliwych scenariuszy i wyjaśnień. Tym bardziej że mogą się one różnić w zależności od grupy wiekowej, płci, statusu w związku, sytuacji osobistej etc.

- Nie potrzeba pojedynczych elementów, aby wyjaśnić całe to zjawisko, ale każdy z nich może częściowo wyjaśniać wzrost o punkt procentowy lub dwa. - podsumowuje Herbenick.