Wino i herbata a demencja. Nowe badania

Jakiś czas temu naukowcy z Rush University Medical Cener w Chicago opublikowali w czasopiśmie „Neurobiology” wyniki swoich badań nad tym, w jaki sposób przeciwutleniacze zawarte w winie i herbacie mogą wpływać na ludzki umysł. To kontynuacja eksperymentów z 2020 roku, w których odkryto, że flawonole mogą zmniejszać ryzyko choroby Alzheimera. Tym razem jednak wnioski były zaskakujące nawet dla ekspertów.

Reklama

Nowe badania dostarczają wielu dowodów na to, że przeciwutleniacze znajdujące się w winie, herbacie oraz - oczywiście - w wielu owocach i warzywach mogą silnie wpływać na zdrowie mózgu w miarę starzenia się ludzi.

Przyjęto przy tym, że wyższe spożycie flawonoli, czyli klasy bioaktywnych związków polifenolowych występujących w znacznych stężeniach w herbacie i winie, mogą spowalniać pogorszenie funkcji poznawczych i poprawiać długoterminowe zdrowie mózgu. I nie było to przypadkowe założenie.

 

Co wpływa na zdrowie mózgu?

Analizy projektu Rush Memory and Aging Project z 2004 r, w ramach którego prowadzono badanie kohortowego 961 osób starszych w Chicago, pozwoliły naukowcom porównać poziomy spożycia czterech głównych flawonoli – kempferolu, kwercetyny, mirycetyny i izorhamnetyny – z kilkoma wskaźnikami zdrowia mózgu, w tym pamięcią epizodyczną, pamięcią semantyczną, zdolnościami wzrokowo-przestrzennymi, szybkością percepcyjną i pamięcią roboczą.

Dzięki temu badacze mieli szerszy obraz na to, w jaki sposób zarówno wino, jak i herbata wpływają na zdrowie mózgu. A to, jak się okazuje, było wiadome już od dawna, choć mało kto zdawał sobie z tego sprawę.

 

Wino i zielona herbata wspierają mózg

Bardzo wielu miłośników wina wiedziało już o tym, że trunek ten zawiera resweratrolu, który należy do klasy polifenoli zwanych stilbenoidami. Mało kto zdawał sobie sprawę z tego jednak, że znajdziemy w nim także flawonole. Podobnie jest z herbatą, zwłaszcza tą zieloną. 

Oba te związki są przeciwutleniaczami, które niosą za sobą właściwości przeciwzapalne – to natomiast może mieć znaczący wpływ na dobre funkcjonowanie mózgu nawet w podeszłym wieku. 

Dr Thomas Holland - główny autor badania i lekarz naukowiec z Rush Institute for Health Aging - powiedział w wywiadzie z Wine Spectator, że dzienna dawka mająca wpływ na lepszą pracę mózg wynosi około 3/4 filiżanki zielonej herbaty oraz 3/4 kieliszka wina. 

Wniosek jest zatem prosty – powinniśmy więcej… pić?

 

Pić więcej wina, czy nie pić?

Choć badanie Rush University Medical Cener mogłoby rzeczywiście sugerować, że to najlepsze wyjście z sytuacji, artykuł zawiera także dosyć znaczące sprostowanie: flawonole to tylko jeden element układanki dietetycznej, który sam w sobie ma niewielki wpływ na długofalowe zdrowie mózgu.

- Modyfikacje stylu życia, które mają związek z opóźnionym spadkiem funkcji poznawczych lub zmniejszonym ryzykiem demencji typu alzheimerowskiego, obejmują między innymi umiarkowaną lub intensywną aktywność fizyczną, aktywne życie towarzyskie, czynności stymulujące funkcje poznawcze, takie jak zwiedzanie muzeów, czytanie książki lub rozpoczęcie nowego hobby, dobra jakość i ilość snu oraz redukcja stresu. Samo wino i herbata nie wystarczy – czytamy w „Neurobiology”.

A zatem nawet jeśli wino i herbata są nośnikami dobra pod kątem zdrowotnym, mogą być one jedynie dodatkiem do prowadzenia życia zgodnie z ogólnymi normami dziennej aktywności oraz zbilansowaną dietą.