Ferrari F40 to bez wątpienia jedno z najbardziej kultowych aut w historii motoryzacji. Samochód powstało w 1987 r., by uczcić 40-lecie istnienia marki (stąd nazwa) i był ostatnim modelem, którego konstrukcja została zaakceptowana osobiście przez samego Enzo Ferrariego tuż przed jego śmiercią w roku 1988. W założeniach F40 miało skupiać w sobie wszystkie najlepsze cechy i wartości, które marka z Maranello reprezentuje i oferuje swoim klientom. I tak się rzeczywiście stało.

Reklama

Ferrari F40 – auto z plakatów trafia na aukcję

F40 produkowane było w latach 1987-1992 i choć w tym czasie z taśmy montażowej zjechało zaledwie 1315 egzemplarzy, to jednak auto zdołało zapisać się złotymi zgłoskami w historii motoryzacji. Jego agresywny, sportowy design, olbrzymi tylny spojler i charakterystyczne przednie reflektory wciąż budzą zachwyt, a samo F40 pozostaje jednym z najbardziej pożądanych samochodów wśród kolekcjonerów.

Egzemplarz, który na początku stycznia 2022 trafi pod młotek w domu aukcyjnym Mecum Auctions, to samochód numer 19 z dwudziestu dwóch wyprodukowanych w 1992 r. lub 1312 spośród wszystkich F-czterdziestek, które kiedykolwiek jeździły po świecie. Mimo trzech dekad na karku auto wciąż jest w stanie prawie idealnym – jego przebieg to nieco ponad 14 tys. km, a według dokumentacji nigdy nie brało udziału w wypadku drogowym i nie ma żadnych usterek.

Ferrari F40 - pokrywa silnika/fot. Mecum Auctions Ferrari F40 - pokrywa silnika/fot. Mecum Auctions

Pod szklaną pokrywą na tyle samochodu znajduje się z kolei oryginalny, podwójnie turbodoładowany 3-litrowy silnik V8 o mocy 478 KM, który wciąż jest w stanie wystrzelić F40 od zera do setki w 3,9 sekundy. Maksymalna prędkość auta wynosząca 323 km/h również imponuje, nawet jak na współczesne standardy.

Mecum Auctions nie podaje ceny wywoławczej oferowanego Ferrari F40, ale te same modele wyprodukowane w latach 90. zostały sprzedane w tym roku w domu aukcyjnym Sotheby’s za ponad 2 miliony dolarów każdy. W tym przypadku cena może być nawet wyższa.