Wakacje w Szwecji - pogoda

Jakub Rusak, well.pl: Kiedy myśli się o wakacyjnych kierunkach, Szwecja raczej nie przychodzi do głowy jako pierwsza. Słusznie?

Reklama

Katarzyna Tubylewicz: Zupełnie nie! Osobiście uważam, że szwedzkie lato jest absolutnie cudowne i genialne! Wielu turystów nie zdaje sobie z tego sprawy i zakłada, że skoro przez większość roku Szwecja jest zimna, to lato też jest tam fatalne, a to nieprawda. Od paru lat sama spędzam lipiec w Sztokholmie i zdecydowanie lepiej zrozumiałam, dlaczego Szwedzi uważają swoje lato za najpiękniejsze.

A rzeczywiście tak jest?

Tak, Szwedzi zachwycają się swoim latem.

Dlaczego?

Po pierwsze dlatego, że od końca czerwca do połowy sierpnia występują tu w jednych częściach kraju białe, a w innych prawie białe noce, co powoduje, że każdy letni dzień jest niezwykle długi. Poza tym lipiec z reguły ma dość dużo prawdziwie ciepłych dni, a z kolei wieczorami wyraźnie się ochładza, co przynosi ulgę. Nie ma sytuacji, w której przebywa się nieustannie w oparach gorąca.

Wakacje w Szwecji - doświadczenie ciszy w miastach

Dotyczy to też centrów miast?

W mojej książce „Sztokholm. Miasto, które tętni ciszą” zwracam uwagę na to, że szwedzka stolica jest takim miejscem, w którym zawsze można być blisko natury, nawet w centrum. Przyroda w Sztokholmie wręcz wnika w miejską tkankę, dlatego nie jest niczym nadzwyczajnym, że przed domami pojawiają się np. sarny czy zające.

Weźmy takie dzielnice jak Östermalm i Kungsholmen, najbardziej centralne i miejskie – leżą obok wyspy Djurgården – to jest wielka przestrzeń zieleni i miejsce, gdzie można pływać kajakami. Zresztą, w Sztokholmie można pływać kajakami wszędzie.

Jak to?

Sztokholm położony jest na  wyspach, a do tego otoczony jest Archipelagiem Sztokholmskim, który przypomina gigantyczny ogród wysp i wysepek, i to jest naprawdę niesamowite. Nikt do końca nie wie, z ilu dokładnie wysp składa się ten archipelag, ale szacuje się, że jest ich ponad 60 tys. Część z nich jest tak mała, że znajduje się na nich np. tylko jeden domek. Wystarczy wypłynąć promem albo własną łódką z miasta i dosłownie w 20 minut można znaleźć się w innym świecie.

Katarzyna Tubylewicz / archiwum prywatne Katarzyna Tubylewicz / archiwum prywatne

Stąd ten tętent ciszy.

Rzeczywiście, mimo że Sztokholm jest raczej dużą metropolią, to jest w nim mnóstwo przestrzeni, która powoduje, że nawet będąc w centrum można łatwo uniknąć tłumów i np. usiąść w samotności nad wodą. Doświadczenie ciszy i samotności jest zresztą bardzo charakterystyczne dla wszystkich szwedzkich miast, ponieważ w każdym z nich natura jest blisko.

Katarzyna Tubylewicz, Katarzyna Tubylewicz,

Wakacje w Szwecji - jak Szwedzi spędzają urlop?

Czyli tytuł twojej innej książki – „Samotny jak Szwed” – rzeczywiście dobrze oddaje ducha tego kraju.

(śmiech) Tak, jest tu naprawdę dużo samotności na łonie natury, a 97 proc. terenów tego kraju jest niezamieszkała.

97 proc.?! Szwedzi są aż tak nietowarzyscy?

To akurat stereotyp. Szwedzkie życie towarzyskie jest często po prostu dużo bardziej zaplanowane niż polskie. W Szwecji na przykład gości zaprasza się do domu z dużym wyprzedzeniem i szykuje się dla nich ogromną ucztę. A wakacje są z kolei takim czasem, kiedy Szwedzi stają się bardziej luźni i spontaniczni. I bardzo często, wbrew stereotypom, spędzają sporą część wakacji na wielopokoleniowych wakacjach rodzinnych.

I co wtedy robią?

Ideałem większości ludzi jest to, że jadą do letniego domu w środku lasu, który bardzo często pozbawiony jest jakichkolwiek wygód np. toalety wewnątrz. Wielu Szwedów jest bardzo dumnych z takich domów w głuszy, z tego, że naprawdę nikt im nie przeszkadza.

To raczej nie brzmi jak bycie bardziej towarzyskim.

W tych domkach jest często mnóstwo ludzi, wakacje spędza razem kilka pokoleń tej samej rodziny, albo przyjeżdżają przyjaciele. Poza tym życie na wsi, życie blisko natury bardzo dobrze kojarzy się Szwedom. To ludzie, którzy poszukują metafizyki w kontakcie z przyrodą, dla nich pójście do lasu jest trochę jak pójście do kościoła. Dlatego wakacje, podczas których jedzą nieskomplikowane potrawy, noszą prostsze ubrania, biegają na bosaka, kąpią się nago w jeziorze lub morzu i cieszą się tym, że mogą chodzić do toalety do lasu, są jak radosny powrót do korzeni kultury.

To wciąż wydaje się odległe od stereotypowych wyobrażeń wakacyjnych.

Dlatego że dla Szwedów wakacje to przede wszystkim czas spokoju, czas powolnej celebracji życia. Nie ma tu tego stresu, że trzeba koniecznie gdzieś pojechać, coś zwiedzić, zobaczyć. To społeczeństwo, w którym bardzo ceni się czas wolny, czas na sport, higienę pracy.

Szwedzi w ogóle mogą pozwolić sobie na to, żeby mieć bardzo długie wakacje. Letni urlop często trwa tu nawet pięć tygodni, a tutejsza kultura pracy to akceptuje. Lipiec to miesiąc, w którym cały kraj niemal staje, bo większość ludzi urlopuje. W Polsce trzy tygodnie są często nieosiągalne.

Katarzyna Tubylewicz, Katarzyna Tubylewicz,

Co w takim razie Szwedzi robią z całym tym wolnym czasem?

Dużo ludzi żegluje, to bardzo popularny sport w Szwecji. Wiele rodzin posiada na przykład swoje łódki lub dzieli jedną dużą żaglówkę na kilka rodzin. Inne sporty wodne również są popularne – wspomniane kajakarstwo, windsurfing, pływanie.

Aktywność fizyczna jest w ogóle bardzo istotna dla Szwedów. Mają głęboką świadomość tego, że ruch to zdrowie, dlatego też większość z nich biega, jeździ na rowerze, uprawia jogę, albo robi wszystkie te rzeczy. Poza tym dużo Szwedów jeździ konno, organizuje piesze wędrówki, wyprawy, pikniki, łowi ryby. Wszystkie zajęcia, które łączą się z przebywaniem na powietrzu i ruchem, to są te rzeczy, które robi się w Szwecji w wakacje.

Chcesz mi powiedzieć, że Szwedzi w ogóle nie opuszczają swojego kraju? Nawet w wakacje?

Szwedzi bardzo dużo podróżują i zdarza się, że w te długie letnie wakacje wyskoczą też do Włoch i na Majorkę.  Ale czas na podróże zagraniczne przypada przede wszystkim w okresie zimowym, przy okazji świąt Bożego Narodzenia, albo w czasie ferii zimowych, ewentualnie wcześniej, w czasie ferii jesiennych, bo takie też są w Szwecji.

Generalnie Szwedzi  kochają lato u siebie, a kiedy zaczyna się robić ponura pogoda przychodzi czas na wyjazdy za granicę np. do Tajlandii, na Bali, do Afryki. Z kolei zimą w czasie ferii jeżdżą na narty w Alpy albo do Norwegii.

Wakacje w Szwecji - szwedzka idea luksusu

Czyli jednak czasami zdarza im się poszukiwać nieco bardziej luksusowych warunków.

O , zdecydowanie tak, ale raczej nie latem, choć tak naprawdę luksusem można by też nazwać bardzo dużo wolnego czasu. Niemniej latem w Szwecji można również spędzić czas wygodnie, np. na bardzo modnej wyspie Sandhamn w pobliżu Sztokholmu. Niektórzy Szwedzi mają tam luksusowe domy letnie z basenami, saunami i innymi udogodnieniami. I nie tylko tam, jest wiele luksusowych domów letnich w całej Szwecji, także na Zachodnim Wybrzeżu, na Gotlandii, na Olandii, w Skanii, i wielu innych miejscach.

Idea wciąż jest jednak taka, że nawet jeśli jest się w  luksusowym domu letnim, to podkreśla się proste elementy życia – bliskość przyrody, pływanie w jeziorze, czasem nago. Tak jak wspominałam, Szwedzi bardzo idealizują życie blisko natury i raczej chętniej chwalą się czymś takim, niż drogimi wakacjami na Ibizie. Co oczywiście nie oznacza, że nie ma Szwedów, którzy wybierają się na takie wakacje.

A gdybym chciał znaleźć tego typu miejsce w Szwecji, to gdzie powinienem się udać?

Wspomniane Sandhamn jest taką szwedzką Ibizą. Poza tym są podobne miejsca w Skanii,  na przykład kultowe i ekskluzywne Torekov, gdzie letni dom ma Hugh Grant ze swoją szwedzką żoną. Poza tym jest jeszcze Gotlandia. To jest wyspa, która ma najcieplejszy mikroklimat i zwłaszcza jej stolica – Visby – latem staje się niesamowicie intensywnym miastem, w którym bardzo dużo się dzieje, przyjeżdża bardzo dużo turystów. Na zachodnim wybrzeżu jest też takie przepiękne miasteczko Smögen. To też jest coś na kształt Ibizy, ale przede wszystkim jest to raj dla żeglarzy i dla osób kochających wodę.

Wakacje w Szwecji - gdzie pojechać

A poza tym? Gdzie Szwedzi najczęściej jeżdżą na wakacje w swoim kraju?

Szwecja ogólnie jest bardzo piękna i jest bardzo dużo takich miejsc. Polecam moją książkę „Samotny jak Szwed”, to częściowo właśnie taki przewodnik po tym kraju.

Ale gdybym miała wymienić kilka ciekawych, mniej znanych wakacyjnych miejsc to z pewnością byłaby to kraina Österlen nazywana szwedzką Prowansją. Są tam łagodne pagórki, przepiękne krajobrazy, wspaniałe miejsca do jazdy rowerem, zachwycające plaże – do tego puste, o co w Szwecji bardzo łatwo. W Österlen mieszka lub mieszkało też wielu artystów, np. Henning Mankell miał leltni dom w pobliżu Ystad, przez wiele lat mieszkał w Österlen także Karl Ove Knausgård.

Jest też przepiękna Olandia, sama często spędzam tam urlop. To jest wyspa wielkich przestrzeni, wiatraków, z przepięknymi plażami ciągnącymi się bez końca. Na Olandii jest też bardzo dużo pól kempingowych, wielu Szwedów ma kampery. Ten styl podróżowania jest tam popularny, także dlatego, że istnieje w Szwecji coś takiego jak „allemansrätt”.

Co to znaczy?

Allemansrätt to przysługujące wszystkim prawo do korzystania na równi ze szwedzkich darów natury i ziemi. W praktyce oznacza to, że namiot w Szwecji można rozbić gdzie się chce np. na prywatnym polu. Jedyne zastrzeżenie jest takie, że trzeba ten namiot przesuwać co jakiś czas, żeby nie niszczyć trawy.

***

Katarzyna Tubylewicz - polska pisarka, tłumaczka, publicystka i kulturoznawczyni. Autorka powieści „Własne miejsca” i „Rówieśniczki” oraz reportaży o Szwecji m.in. „Sztokholm. Miasto, które tętni ciszą”, „Samotny jak Szwed? O ludziach Północy, którzy lubią bywać sami”, a także „Szwedzka sztuka kochania. O miłości i seksie na północy”.

W latach 2006–2012 była dyrektorką Instytutu Polskiego w Sztokholmie i attaché kultury w Ambasadzie RP. Prowadziła też zajęcia na temat kultury polskiej na Uniwersytecie Sztokholmskim i na temat przekładu na Uniwersytecie w Uppsali. W 2013 była dyrektorką programową pierwszej edycji Gdańskich Spotkań Tłumaczy Odnalezione w Tłumaczeniu. Mieszka w Sztokholmie i w Warszawie.