Czy cukier podrożeje również w Polsce? 

Jak donosi Reuters, Indie od marca tego roku planują wprowadzić limity eksportu cukru do 10 mln ton rocznie, by uniknąć znacznego wzrostu cen tego surowca na rynku wewnętrznym. Celem jest przede wszystkim zapewnienie odpowiednich zapasów w kraju przed rozpoczęciem kolejnego sezonu zbiorów, który tradycyjnie zaczyna się w październiku.

Reklama

Zgodnie z danymi World Population Review w Indiach w jednym roku produkuje się około 26,6 mln ton cukru, co jest drugim po Brazylii wynikiem na świecie. W tym kontekście działania rządzących zmierzające do ograniczenia eksportu surowca mogą bardzo szybko wpłynąć na rynki światowe, ponieważ limit ma zostać nałożony na bieżące zbiory, które rozpoczęły się w październiku ubiegłego roku.

Indie ograniczają eksport cukru

Zgodnie z planami indyjskich władz, gdy producenci osiągną wysokość eksportu na poziomie 9 mln ton, będą musieli ubiegać się o specjalne pozwolenia, by móc zrealizować kontrakty przewyższające tę wartość. Do 30 kwietnia tego roku dostarczono już 7,1 mln ton surowca na rynki światowe, a do końca maja wartość ta ma sięgnąć ponad 8 mln ton.

I choć głównymi odbiorcami indyjskiego cukru są Bangladesz, Indonezja, Malezja i Dubaj, to ograniczenia te mogą wpłynąć na cały świat.

Tym bardziej, że ze względu na wzrost cen ropy wywołany rosyjską inwazją Brazylia zaczęła w większym stopniu produkować bioetanol przy użyciu trzciny cukrowej, by zredukować ceny energii, co z kolei natychmiastowo zwiększyło globalne ceny cukru.

Wprowadzenie limitów eksportu w Indiach jest dodatkowo tym bardziej prawdopodobne, że kraj ten nie po raz pierwszy w podobny sposób zaskoczył świat w tym roku.

Wcześniej ze względu na fale upałów, które doprowadziły do zniszczenia części upraw, kraj ograniczył eksport pszenicy, co również przełożyło się na wzrost cen tego surowca, dodatkowo potęgowany przez wojnę w Ukrainie. Według CNBC Rosja i Ukraina są bowiem dwoma największymi producentami i eksporterami zbóż na świecie.

W obliczu inwazji na ograniczenia eksportu zdecydowały także Indonezja oraz Malezja, które wstrzymały dostawy odpowiednio oleju palmowego oraz drobiu.