Gordon Ramsay i księżna Diana

Nagrodzony gwiazdką Michelin Gordon Ramsay od lat buduje swój autorytet. Jego talent już na zawsze zapisał się na kartach sztuki kulinarnej, a sława obiegła cały świat. W jednym z odcinków serialu dokumentalnego „Gordon, Gino & Food go Greek” poznaliśmy tajemnicę najlepszego dania, jakie przygotował w całej swojej karierze.

Reklama

Gordon Ramsay wspomina czasy, gdy pracował w szanowanej restauracji Aubergine, w Londynie. To właśnie tam los zesłał mu okazję przygotowania dania dla samej księżnej Walii, Diany Spencer.

Do stołu podano przystawkę, terrine z prasowanego pora oraz danie główne z okoniem morskim na pierwszym planie. Gordon Ramsay z wielkim szacunkiem i podekscytowaniem opowiada o spotkaniu z księżną Dianą. Nazwał ją „po prostu piękną” i odnalazł niesamowite porównanie:

- Tu, w Grecji istnieje królowa wysepek – Santorini – a ona była jedną z najbardziej łaskawych i życzliwych osób z rodziny królewskiej, jaką kiedykolwiek spotkałem. Była Santorini – opowiada mistrz smaku.

Warto dodać, że Gordon Ramsay wielokrotnie wypowiadał się na temat samej Lady Di. Zawsze podkreślał, że gotowanie dla niej było największą przyjemnością.

- Kiedy weszła, była taka normalna. Żadnych unoszeń, pawich piór, ochrona czekała na zewnątrz. Poprosiła o menu, nie jadła a’la carte – mówił w rozmowie z „Daily Mail”.

Jak księżna Diana prawie nie podpaliła pałacu 

Podobno „Królowa Ludzkich Serc” nie radziła sobie w kuchni. Potrzebowała instrukcji w nawet najprostszych czynnościach, jak podgrzanie zapiekanki. Darren McGrady, były szef kuchni królewskiej, opowiedział trochę o ulubionych daniach księżnej i kulinarnych (nie)przygodach.

- Raz przyszła do niej koleżanka i postanowiły ugotować makaron z sosem. Opowiadała, że makaron się ugotował, a następnie zapalił. W poniedziałek przyszedłem do pracy, a ona wbiegła do kuchni, krzycząc: „Darren, nie uwierzysz, gotowałam w weekend, ale prawie podpaliłam cały pałac – wspomina szef kuchni.

Darren McGrady wyznał, że jednym z ulubionych dań księżnej Diany był pudding z chleba i masła, brytyjski deser z rodzynkami na wierzchu, faszerowana papryka oraz faszerowany bakłażan.

- To były najszczęśliwsze czasy w Kensington – wyznał.