Gdańsk porzuca kosiarki spalinowe na rzecz owiec

Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku zaproponował nietypową alternatywę dla kosiarek spalinowych. Zamiast nich tereny zielone nad Opływem Motławy będzie „kosić” stado owiec wrzosówek – trafiła się im prawdziwa fucha!

Reklama

Owce „pracują” na terenie wielkości 500 m kw. W skład ich pracowniczych obowiązków wchodzi: wypasanie (czyli w istocie koszenie), użyźnianie gleby za pomocą racic oraz oczywiście jej naturalne nawożenie.

- Owce przyjechały z gminy Przywidz pod Gdańskiem. Są one w różnym wieku od kilku miesięcy do kilku lat. Mamy tutaj 14 samiczek - maciorek oraz jednego barana - tryka. Ok. 90 proc. ich pokarmu stanowi trawa, uzupełniania paszą treściwą i zbożem (głównie zimą) – mówi dla „Trójmiasto” opiekun owiec – Tymoteusz Hagno.

Warto nadmienić także, że owce mają zapewnione odpowiednie warunki do swojej pracy. Przygotowano dla nich specjalne wiaty, paśniki, poidełka oraz lizawki solne. Ze względów bezpieczeństwa są one także pod stałą kontrolą – na terenie „pastwiska” pojawiły się kamery monitorujące.

 

Owce – influencerki - nowa atrakcja Gdańska

Póki co owce zostały „zatrudnione” jedynie na trzy miesiące. Jak zapewniają władze Gdańska, projekt jest pilotażowy -  jeśli natomiast okaże się równie skuteczny, co pomysłowy, zostanie rozszerzony na kolejne obszary.

- Bardzo się cieszę, że udało się zrealizować ten dość nietypowy pomysł na uporządkowanie zieleni nad Opływem Motławy. Mam nadzieję, że owce staną się dużą atrakcją dla mieszkańców, którzy zechcą odwiedzić naszą dzielnicę, znajdującą się dosłownie kilku minut spacerem od Głównego Miasta - mówi dla „Trójmiasto” Karina Rembiewska, działaczka społeczna z Olszynki.

Owce można także oglądać na kanale YouTube „Opływ na wypasie” w ramach transmisji life.