Ekstremalne upały w Wielkiej Brytanii

Aktualne prognozy głównego brytyjskiego biura meteorologicznego The Met Office zakładają, że temperatury w kraju mogą sięgnąć wartości powyżej 40 st. C. Po raz pierwszy w historii instytucja ogłosiła też czerwony alarm ostrzegający mieszkańców wysp przed ekstremalnymi upałami.

Reklama

Najgorętszym regionem Wielkiej Brytanii będą centralne, wschodnie i południowo-wschodnie obszary kraju na czele z Londynem i Norwich, w których temperatury z „70-procentową pewnością” przekroczą barierę 40 st. C.

– Prognozowane przez nas ekstremalne temperatury zaczynają się teraz kumulować i prawdopodobne jest, że 19 lipca zobaczymy wartości sięgające górnych granic 30 st. C. Być może pobity zostanie ustanowiony w lipcu 2019 r. rekord Wielkiej Brytanii, wynoszący 38,7 st. C – mówił w oświadczeniu prasowym główny meteorolog The Met Office Neil Armstrong.

Armstrong zaznaczył, że rekordy wysokości temperatury w Walii, Szkocji i Północnej Irlandii również mogą zostać pobite.

BBC ostrzega jednocześnie, że „Londyn stanie się jednym z najgorętszych miejsc na Ziemi, w którym temperatury będą wyższe niż w Zachodniej Saharze i na Karaibach”, z kolei ekstremalne upały nawiedzające Newcastle osiągną wyższy poziom niż w Sao Paolo czy Atenach.

– Upały w Wielkiej Brytanii w globalnym kontekście: najwyższa przewidywana temperatura we wtorek (19 lipca) w UK będzie wyższa niż w 98,8 proc. Ziemi. Gorętsze miejsca: Kalifornia, Sahara, Francja, Belgia, Bliski Wschód, Indie, Chiny – napisał na Twitterze nowozelandzki meteorolog Ben Noll.

Wielka Brytania zawiesza loty i odradza podróże kolejami

Ekstremalna fala upałów w Wielkiej Brytanii stopniowo paraliżuje cały kraj. Część szkół postanowiło zakończyć zajęcia wcześniej, część nie otworzyło się w ogóle. Brytyjskie koleje wydały natomiast ostrzeżenie, według którego pasażerowie powinni podróżować wyłącznie, gdy jest to „absolutnie konieczne”.

Odwołano też część pociągów, a w wielu miejscach wprowadzono limity prędkości ze względu na ryzyko wygięcia się torów w wyniku ich ekstremalnego nagrzania. Czasowo zawieszono też loty na położonym w pobliżu Londynu lotnisku Luton. Powodem były uszkodzenia asfaltu na pasach startowych, który pod wpływem gorąca zaczął się topić.

Brytyjskie The Met Office napisało w oświadczeniu, że „wzrost częstotliwości, czasu trwania i intensywności upałów w ostatnich dziesięcioleciach jest wyraźnie powiązany z trendem ocieplenia klimatu i można go przypisać działalności człowieka”. Biuro dodało, że siedem z najgorętszych dni w historii Wielkiej Brytanii zdarzyło się po 2000 r.

Fale upałów w Europie: pożary we Francji, Hiszpanii i Portugalii

Wielka Brytania nie jest jednak jedynym krajem Europy, który zmaga się z wysokimi temperaturami. Ostrzeżenia o ekstremalnych upałach pojawiły się także w Hiszpanii i Francji, gdzie meteorologowie przewidywali nawet 43 st. C. W czwartek 14 lipca w Portugalii odnotowano zaś temperaturę w wysokości 47 st. C - rekordową dla lipca.

Jak podaje serwis „NPR” na całym Półwyspie Iberyjskim doszło do ponad tysiąca przypadków zgonów wywołanych ekstremalnie wysokimi temperaturami oraz katastrofalnymi pożarami, które trawią lasy od Francji i Hiszpanii przez północne Włochy, aż po Grecję i Bałkany. Portugalia również znajduje się w stanie podwyższonego zagrożenia pożarami niemal na całym obszarze kraju. W niektórych regionach ogień płonie od 8 lipca.

Nagłe wybuchy ognia w ostatnich dniach zmusiły ponad 30 tys. osób do ewakuacji z zagrożonych regionów, część osób trafiła do specjalnie utworzonych w tym celu schronień.

Najbardziej ucierpiał popularny francuski rejon turystyczny Gironde - spłonęło tam ponad 19 tys. hektarów ziemi. Poważne straty odnotował też portugalski region Murça, w którym ogień strawił tereny o powierzchni 3 tys. hektarów. Jak podaje BBC, w Hiszpanii aktualnie trwa około dwudziestu pożarów, które całkowicie wymknęły się spod kontroli służb ratunkowych.

– Zmiany klimatu zabijają. Zabijają ludzi, ekosystemy i bioróżnorodność – mówił w poniedziałek 18 lipca premier Hiszpanii Pedro Sánchez podczas wizyty w regionie Extremadura, który doświadczył trzech pożarów.

Hiszpańska ministra Teresa Ribera dodała z kolei, że „dosłownie cały kraj płonie”, a prognozy na nadchodzące dni są „przerażające”.

Ekstremalne upały w Europie - czy dotrą też do Polski?

Ekstremalne upały trawiące aktualnie zachodnią Europę w najbliższych dniach najprawdopodobniej przeniosą się także wgłąb kontynentu.

Prognozy meteorologów mówią m.in. o 40-stopniowych upałach, które nawiedzą Belgię oraz zachodnie i południowo-zachodnie Niemcy. W Holandii w poniedziałek 18 lipca temperatury sięgnęły z kolei 33 st. C, ale w kolejnych dniach mają wzrosnąć do nawet 39 st. C.

Ekstremalne upały nieuniknione są także najprawdopodobniej w Polsce. Już we wtorek 19 lipca pierwsza fala gorąca ma uderzyć w zachodnią Polskę, a temperatury na poziomie 33-36 stopni mają utrzymywać się co najmniej do czwartku 21 lipca. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia trzeciego, najwyższego stopnia w regionach najbardziej dotkniętych wysokimi temperaturami.

Synoptycy IMGW przewidują też, że w najbliższych dniach zostaną wydane ostrzeżenia dla kolejnych regionów położonych na wschodzie Polski.