Dry dating, czyli randkowanie na trzeźwo

Wybuch pandemii przewrócił nasze życie do góry nogami, ale home office czy wzrost popularności ubrań typu lounge wear to tylko początek wielkich zmian. Liczne lockdowny i izolacje dotknęły także randkowanie, co zdaniem ekspertów, z pewnością wyjdzie nam na dobre.

Reklama

Badania przeprowadzone przez aplikację Bumbles jednoznacznie wykazują, że Brytyjczycy pokochali randki bez alkoholu, czyli tzw. dry dating. Aż 34 proc. ankietowanych stwierdziło, że po wybuchu pandemii znacznie częściej rezygnuje z alkoholu na spotkaniu z drugą połówką, a 64 proc. przyznało, że dzięki temu relacje stały bardziej autentyczne.

Istnieje kilka powodów, dla których dry dating zaczęło wzbudzać zainteresowanie coraz większej liczby osób. Pandemia nakłoniła niektórych do refleksji na temat dotychczasowych nawyków zdrowotnych, a brak kontaktu społecznego sprawił, że doceniliśmy obecność innych ludzi bardziej niż kiedykolwiek. Rezygnacja z alkoholu oznacza skupienie całej uwagi na sytuacji, w której się znajdujemy i na ludziach, dla których jesteśmy tu i teraz. 

Wielka rezygnacja z alkoholu

Lura Silverman – autorka bloga Booze Free i Zero Proof Nation – zauważyła, że trend w kierunku trzeźwości narastał już od kilku dobrych lat. Przypisuje się to po części kampaniom takim jak Dry January, która rozpoczęła się w 2012 roku, oraz książce „Sober Curious” Ruby Warrington z 2018 roku.

Nawiązywanie bliskich relacji "na trzeźwo" wpłynęło także na przemysł napojów bezalkoholowych, których sprzedaż w okresie od listopada 2020 do listopada 2021 wzrosła aż o 33 proc. Niektórzy eksperci prognozują, że w najbliższych latach rynek ten może rozwinąć się o miliony, a nawet miliardy dolarów.

- Ze względu na restrykcje związane z blokadą, jedyne, co mogli robić single, to chodzić na spacery. W taki sposób tradycyjne myślenie o spotkaniu na pierwszej randce przesunęło się z romantycznej kolacji w towarzystwie wina na spacery po mieście, po łąkach czy spacery po lasach z naszymi pupilami – mówi dla BBC Russ Ross, trener randkowy w The Social Collective w Sydney, wyjaśniając zjawisko dry dating. 

Kreatywne pierwsze randki 

Odejście od randkowania opartego na alkoholu przyczyniło się do powstania fenomenu „bardzo kreatywnych pierwszych randek”. Wspólne gotowanie na zoomie, spacery po nieznanych rejonach miasta czy randka w muzeum to tylko niektóre z nich. 

Mimo to, wciąż jest wielu randkowiczów, którzy uważają, że alkohol na pierwszej randce to must have, bo dodaje im odwagi. Jaka jest prawda? 

Alkohol na randce, czyli "odwaga w płynie"

Psycholodzy zaznaczają, że wiele osób wciąż tkwi w micie łączącym alkohol i odwagę. Okazuje się, że w rzeczywistości przekraczanie granic nieśmiałości na trzeźwo, jest o wiele bardziej satysfakcjonujące, a spotkania z drugą połówką stają się bardziej świadome i intymne.

- Uważamy, że potrzebujemy "odwagi w płynie" do tego, by uprawiać satysfakcjonujący seks lub pozwalać sobie na łóżkowe szaleństwa. Ale tak naprawdę alkohol utrudnia nam rozpoznawanie swoich uczuć i zmniejsza przyjemność z odczuwania fizycznego dotyku – zauważa Russ Ross.

A co wy o tym myślicie? Czy randka w towarzystwie bezalkoholowego wina jest bardziej romantyczna?