W naszej podróży po zdrowe odżywianie często gubimy się w masowych ilościach plotek. Szczególnie zauważalne staje się to, gdy z niezdecydowaniem stoimy przed sklepową półką z solą, zastanawiając się, czy wybór soli himalajskiej będzie rozsądniejszy. I zwykle – oczywiście z rozsądku –  decydujemy się właśnie na nią, mimo że cena wcale nie jest czynnikiem, który nas przekonuje. Ale czy rzeczywiście jest lepsza od zwykłej soli kuchennej? Zdaniem ekspertów – nie.

Reklama

Sól himalajska a sól kuchenna

Sól himalajska wytwarzana jest głównie w kopalni Kherwa w Pakistanie, oddalonej o 1400 km od szczytu Everestu. Zwykle posiada delikatnie różowe zabarwienie i nieco większe kryształki. Te dwie sprawy są ze sobą ściśle związane, ponieważ to właśnie wielkość uwydatnia kolor –  i smak.

Okazuje się jednak, że skład chemiczny soli kuchennej i soli himalajskiej różni się w tak nieznacznym stopniu, że trudno jest mówić o jakichkolwiek właściwościach prozdrowotnych. Zbyt duża ilość soli w diecie to zbyt duża ilość soli w diecie – musimy ją po prostu ograniczyć do minimum. Według WHO limit dziennego zapotrzebowania ludzkiego organizmu  na spożycie soli wynosi 5 g, czyli jednej łyżeczki dziennie.

Mimo to, ze względu na fakt, że sól himalajska nie jest oczyszczana, zawiera nawet do 84 mikroelementów, które teoretycznie mają właściwości prozdrowotne. Eksperci nie uważają tego jednak za rzecz godną pochwały, ponieważ ich ilości są tak niewielkie, że metody pomiarowe nie są w stanie określić ich zawartości – a co za tym idzie, nie mają większego wpływu na nasze zdrowie.



Czy sól himalajska jest zdrowa?

Największą różnica pomiędzy solą kuchenną a himalajską kryje się w owej zawartości jodu. Tradycyjna opcja jest wzbogacona o jod, natomiast himalajska nie. I być może nie byłoby to tak ważne, gdyby nie to, że dobowe zapotrzebowanie organizmu na ten pierwiastek wynosi ok. 200 mikro gramów, a jego niedobór negatywnie wpływa na stan ludzkiego organizmu. Oczywiście sól jodowana nie zastąpi zdrowej i zbilansowanej diety, ale całkowita z niej rezygnacja może mieć w tym swój minimalny udział. 

Odpowiadając więc na pytanie, czy różowa sól jest zdrowsza dla ludzkiego organizmu, musimy zaprzeczyć. Sól to sól, i niezależnie którą opcję wybierzemy, w dużych ilościach szkodzi zdrowiu.