Natłok negatywnych informacji a zdrowie psychiczne

To prawda, że bycie dobrze poinformowanym pomaga w lepszym zrozumieniu świata, ale XXI wiek to przede wszystkim wiek powszechnej dezinformacji, click bateów i fake newsów. I trudno się przed tym uchronić - a jeszcze trudniej uchronić swoją psychikę.

Reklama

Badanie opublikowane w American Psychological Association „Health Psychology” wykazało, że szczególna aktywność medialna w czasie przebiegu tragicznych wydarzeń – w tym epidemia czy wojna – ściśle łączy się z wyższym stresem psychicznym i fizycznym. Biorąc więc pod uwagę ostatnie dwa lata, ograniczenie mediów to nasz absolutny obowiązek.

Aby jednak nie popadać ze skrajności w skrajność, przygotowaliśmy dla was kilka wskazówek na to, jak korzystać z mediów, w tym z mediów społecznościowych, z głową!

1. Znajdź czas tylko dla siebie

Choć ta rada może brzmieć banalnie, początek detoksu medialnego powinniśmy rozpocząć od zaopiekowania się samym sobą. Znajdź czas na rzeczy, które sprawiają ci przyjemność i doceniaj każdą chwilę, którą możesz na nie poświęcić.

Media, a zwłaszcza social media, to prawdziwi pożeracze wolnego czasu. Prawdopodobnie, gdy odstawisz je chociażby na jeden dzień, zrozumiesz jak wiele czasu uciekało ci przez palce. 

Zaoszczędzony czas przeznacz na wymarzoną kąpiel z bąbelkami, medytację, spacer czy rozmowy z bliskimi. Każdy z nas ma swoją własną definicję relaksu, więc trudno tu cokolwiek narzucać. Niektórym z pewnością ulży także płacz czy porządne wykrzyczenie się w poduszkę.

2. Im więcej informacji, tym gorzej

W najbardziej niepokojących sytuacjach staramy się gromadzić na ich temat jak największą ilość newsów – chcemy przecież być na bieżąco. Okazuje się jednak, że nie tędy droga.

Tak naprawdę konsumowanie informacji nigdy nie zapewni poczucia bezpieczeństwa. Wiadomości nie odpowiedzą na nasze pytania, a im więcej ich czytamy, tym większy mętlik pojawia się w głowie.

Pierwsza i podstawowa zasada – zaakceptuj, że wiele rzeczy jest poza twoją kontrolą i skup się na tych, na które masz realny wpływ.

3. Bazuj na wiarygodnych źródłach informacji

Teoretycznie dobrze jest widzieć daną sprawę z kilku punktów widzenia, ale kiedy jest ich za dużo, lepiej sobie odpuścić. Nie musisz czytać wszystkich opinii, które pojawiają się w internecie – zwłaszcza, że część z nich sieje jedynie sensację i strach.

Ważne jest więc to, by każdy z nas odnalazł wiarygodne źródła informacji, które zajmują się szerzeniem ważnych wiadomości bez wywoływania paniki.

O tym, jak uchronić się od dezinformacji w obliczu wojny w Ukrainie pisaliśmy w artykule: Wojna w Ukrainie trwa również w sieci. Z jakich źródeł czerpać wiarygodne informacje?

4. Wyznacz limity

Kolejny punkt to zastosowanie pewnych rytualnych limitów. Zaplanuj na przykład, że poranne przeglądanie social mediów nie będzie uwzględniało żadnych kanałów informacyjnych. Albo po prostu ustal sobie godziny, w których możesz korzystać z mediów.

Chodzi o to, by wprowadzić do swojego życia rutynę ograniczającą negatywny wpływ kanałów informacyjnych. Pamiętaj jednak, że ograniczenia nie mogą być zbyt wysokie. Metoda małych kroczków to klucz do sukcesu.

5. Włącz tryb offline

Czasami najlepiej jest po prostu się odciąć. Nic więcej. Wyłącz telewizor, zamknij laptop, wycisz telefon i skup się na tym, by w końcu docenić swoje życie. 

W ostatnim czasie jednak wiele osób skarży się, że oglądanie reality show czy ulubionych seriali wprawia w poczucie winy. Pamiętaj, że tego typu rozpraszacze uwagi w pewnych sytuacjach ratują nasze zdrowie psychiczne.

Pamiętaj – nie daj się zwariować. Istnieje spora różnica pomiędzy chowaniem głowy w piasek a krótką przerwą od wiadomości.

Sami pracujemy jako dziennikarze i mamy dostęp do setek informacji dziennie. Doskonale rozumiemy, jak ważne jest, by nie zapominać o walczącej Ukrainie i tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Jednocześnie doceniamy wartość odpoczynku i rozumiemy, że warto zadbać o swoje zdrowie psychiczne, zwłaszcza w tak trudnych czasach.