Bogactwo szczęścia nie daje? 

Pieniądze szczęścia nie dają i z pewnością mieliśmy w swoim życiu już kilka sytuacji, które udowodniły, że rzeczywiście tak jest. Jednocześnie posiadanie milionów na koncie wydaje się być największym marzeniem wielu ludzi na świecie. Nowe badania zmienią jednak nasz dotychczasowy punkt widzenia – zarówno w kwestii marzeń, jak i finansów.

Reklama

Naukowcy z uniwersytetów Bath, Bath Spa i Exeter w Wielkiej Brytanii przebadali prawie 8 tys. osób w 33 krajach na sześciu kontynentach, aby dowiedzieć się, jaka kwota ich zdaniem mogłaby być jednym z warunków absolutnie idealnego życia. Wnioski?

Ile kosztuje idealne życie?

Zgodnie z wynikami badania, które opublikowano w czasopiśmie „Nature Sustainability”, większość ludzi wcale nie marzy o obrzydliwym bogactwie. Jednocześnie znaczna część badanych przyznała, że posiadanie kilku milionów na koncie mogłoby znacznie ułatwić życie.

Jak się okazuje, dla mieszkańców 80 proc. krajów idealne życie kończy się na kwocie 9 milionów euro lub mniej, ale w Argentynie, Indiach i Rosji liczba jest znacznie niższa – sięga zaledwie 900 tysięcy euro.

Poprzeczkę podnoszą jednak mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. Ich wymarzona i absolutnie satysfakcjonująca kwota na koncie to co najmniej 95 milionów euro.

Każda z wymienionych kwot odpowiada idealnemu bogactwu danej osoby w ciągu całego jej życia. Ludzie z „nieograniczonymi potrzebami” byli na ogół młodsi, a za najważniejsze życiowe wartości uważali: sukces, siłę i niezależność. I choć stanowili oni pewien procent ankietowanych, była to zdecydowana mniejszość.

 

Era konsumpcjonizmu dobiega końca?

Badacze, którzy przeprowadzili badanie dotyczące ceny idealnego życia, uważają, że właśnie nadchodzi koniec pewnej ery, którą do tej pory przedstawiano jako element ludzkiej natury. Chodzi o konsumpcjonizm i szeroko pojętą „ideologię nieograniczonych potrzeb”.

- Idealne życie dla większości ludzi jest w rzeczywistości dość umiarkowane. Dzięki temu dużo łatwiej im doceniać naprawdę szczęśliwe momenty, te, które nie dotyczą finansów. Dzięki temu mogą celebrować swoje życie i jednocześnie wspierać politykę wobec ochrony planety – mówi w oświadczeniu współautorka badania, dr Renata Bongiorno z Bath Spa University i University of Exeter.