Czy Wam też czasami brakuje słów? Chyba każdemu to się zdarza. Mamy coś na końcu języka, ale  żadne wyrażenie nie jest w stanie wytłumaczyć tego, co chcemy powiedzieć. Pewne zachowania, emocje, stany czy sytuacje są tak niesamowite, że trudno znaleźć w słowniku trafne określenie. Co zrobić w takiej sytuacji? Przedstawiamy siedem japońskich zwrotów, które wyrażają więcej niż tysiąc słów – i nie, nie da się ich przetłumaczyć jednoznacznie na język polski.

Reklama

1. Ikigai

Słyszeliście kiedyś o ikigai? To jedno z najpopularniejszych japońskich zwrotów. Określa nasz cel życia i powód dla którego chcemy istnieć. Wywodzi się ze słynnej koncepcji, która w prostym tłumaczeniu oznacza „powód istnienia”. W rzeczywistości owo pojęcie ma o wiele szerszy zasięg. Każda osoba ma swoje własne ikigai – swój system wartości, priorytety, doświadczenia i marzenia – coś, co nas określa. Czynności, dzięki którym osiągamy ikigai nie są wymuszone – a nawet przeciwnie. Podejmujemy je spontanicznie. To właśnie dla ikigai budzimy się każdego ranka.

2. Oishii

Oishii w wolnym tłumaczeniu jest połączeniem dwóch określeń – przyjemny i przepyszny. Jego istota odnosi się do jedzenia, które jest największym darem. Możemy się nim delektować, próbować na nowo i zadowalać. Ta koncepcja jedzenia sprawia, że oishii staje się najlepszym komplementem dla wszystkich kucharzy.

 

3. Wabi-sabi

Wabi-sabi to pewnego rodzaju perspektywa, która zwraca uwagę na ulotność i niedoskonałość estetyki. Polega na tym, by nauczyć się dostrzegania piękna w rzeczach, które na pierwszy rzut oka wcale nie są nieskazitelne, ale ich ulotność sprawia, że stają się prawdziwą sztuką.

W szerszym znaczeniu wabi-sabi to zachwyt nad każdym naturalnym obiektem i otaczającym nas światem, np. w odniesieniu do nieidealnych jesiennych liści.

4. Hikikomori

Hikikomori to określenie na wycofanie społeczne, odcięcie się od całego świata. Czasami odnosi się do skrajnego introwertyzmu. Co ciekawe owe słowo może zostać użyte w kontekście ostrzeżenia, jako sygnał, że musimy zadbać o swoje zdrowie psychiczne.

Podsumowując, hikikomori to nic innego, jak unikanie kontaktów międzyludzkich i ograniczanie ich do minimum. Hikikomori po raz pierwszy zaobserwowano wśród młodzieży w Japonii w latach 90. XX wieku. Uczniowi dotknięci tą dolegliwością po powrocie ze szkoły spędzali cały czas w swoim pokoju, nie kontaktując się nawet z rodziną i najbliższymi. Jakże aktualne hikikomori jest także dzisiaj…

 

5. Satori

Słowo satori wywodzi się z buddyzmu i oznacza przebudzenie lub zrozumienie. W religii zaś używa się go jako określenie dla urzeczywistnienia swojej prawdziwej natury, co uznawane jest za stan oświecenia. Satori jest także rdzeniem myślenia Zen.

6. Mottaini

Mottaini to wyraz żalu nad marnotrawstwem. W najprostszym tłumaczeniu oznacza; „co za marnotrawstwo!”. Termin ten stał się hasłem promującym ochronę naszej planety poprzez redukcję odpadów, wielokrotność użytku czy recykling.

Język japoński uznaje także inne tłumaczenie tego słowa, które w uproszczeniu możemy określić jako: „zasługuje na więcej niż raz”.

7. Shinrin-yoku

Słyszeliście o leśnych kąpielach i medytacji podczas spaceru na łonie natury? Shinrin-yoku określa zanurzenie się w atmosferze lasu, chłonięcie natury wszystkimi zmysłami, aby zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Od 1982 roku owe słowo funkcjonuje jako jedna z najpopularniejszych opcji terapeutycznych w Japonii.