"Grobowe krzesło" dla znudzonych i pracoholików

„The Last Shift Chair”, znane także jako „Coffin Office Chair”, wygląda dokładnie jak trumna, tylko, że jego właściciel może w niej nie leżeć, a siedzieć. 

Reklama

Zostało zaprojektowane przez tajemniczego designera z brytyjskiej firmy Chairbox, który wymyślił je z jednego prostego powodu: Przecież gdyby ktoś umarł w czasie nudnej konferencji, musiałby zostać pochowany na siedząco!

- Zobaczyłem kiedyś mojego przyjaciela leżącego na podłodze w salonie z nogami zawieszonymi na kanapie. Powiedziałem mu, że gdyby umarł w takiej pozycji, musielibyśmy go tak pochować. Wyobraziłem sobie też, że gdybym ja umarł w czasie konferencji albo pracy byłoby tak samo - zatem przydałaby się specjalna trumna. Mieliśmy ubaw przez cały wieczór! – śmieje się szalony projektant w rozmowie z Designboom.

Projektant wyjaśnił, że po kilku tygodniach wrócił do tego pomysłu. Wszystko przez pewne badania dowodzące, że przesiadywanie w pracy od 6 do 8 godzin może przyczyniać się do przedwczesnej śmierci. I tak powstało ultra designerskie krzesło w kształcie trumny - tak na wszelki wypadek. 

 

„The Last Shift Chair” - krzesło w kształcie trumny

„The Last Shift Chair” wykonane jest z materiału imitującego drewno, ale wewnątrz nie znajdziemy żadnego obicia, które mogłoby gwarantować wygodę. Kształt oczywiście również nie jest przypadkowy. To po prostu czarny humor designu!

Krzesła biurowe w kształcie trumny / Chairbox Krzesła biurowe w kształcie trumny / Chairbox

Zresztą grafika promująca dzieło Chairbox wygląda dosyć groteskowo. Nie jest mroczna, a jednak nawiązuje w pewien sposób do obrazu „Balkon” René Magritte – choć projektant zarzeka się, że nigdy wcześniej go nie widział.

Pomysł szalonego designera wzbudza ogromne emocje, a być może też zmusza do pewnej refleksji. A Ty, ile dzisiaj godzin spędziłeś w swoim biurowym krześle?