Fotel CAVELLI IKEA - perła dla fanów designu 

Rynek klasyków designu właśnie przeżywa swój wielki renesans. Stare meble z roku na rok zyskują na wartości, a miłośnicy vintage z zaangażowaniem przeglądają aukcje i pchle targi w poszukiwaniu największych perełek przeszłości. I choć wydawać by się mogło, że słowo „unikat” nigdy nie pojawi się obok tańszych marek, niektóre meble z dawnych kolekcji IKEA są dziś warte fortunę.

Reklama

Dowodem na to może być chociażby model fotel CAVELLI, który został sprzedany właśnie na aukcji za 67,5 tysięcy złotych. Skąd taka cena? To nie kwestia przypadku. Projekt uważany jest za prawdziwy rarytas dla kolekcjonerów.

Fotel IKEA CAVELLI został zaprojektowany przez słynnego designera Bengta Rudę w latach 50-tych XX wieku. Jego wyjątkowość wynika przede wszystkim z niedostępności – powstało tylko pięć egzemplarzy ze względu na wysoki koszt produkcji. I tak oto, po latach, fotel CAVELLI stał się prawdziwym Świętym Graalem entuzjastów designu.

Co ciekawe, CAVELLI wcale nie jest rynkowym rekordzistą IKEA. 270 tys. złotych –za taką sumę został sprzedany pomarańczowy fotel szwedzkiego giganta meblowego pochodzący z kolekcji z 1944 roku. Czy to oznacza, że w przyszłości nasze meble także okażą się bezcenne?

 

Stare meble IKEA zyskują na wartości 

Z danych znanego domu aukcyjnego Barneby’s wynika, że poszukiwaczy perełek designu IKEA jest około 5 milionów rocznie. To ogromna rzesza ludzi, którzy są zainteresowani najsłynniejszymi i najbardziej unikatowymi projektami szwedzkiego giganta.

Świat zakochał się w starych meblach. Moda na vintage to nie tylko piękne i unikatowe produkty, ale również pasja. Przeszukujemy aukcje i przegrzebujemy targi staroci w poszukiwaniu największych perełek PRL i nie tylko. Podobno najpiękniejsze zdobycze można znaleźć nawet na śmietnikach. Dlaczego? Ponieważ to, co nasi dziadkowie czy rodzice uważali za niepotrzebne relikty, dla współczesnych kolekcjonerów jest przykładem doskonałego designu. Stare meble są nie tylko modne, ale stanowią wyraz wysublimowanego gustu i smaku.

Wiele osób zastanawia się zatem, jak patrzeć na współczesne meble IKEA. Czy powinniśmy traktować je jako produkty przyszłego zysku? Być może tak, bo moda „z drugiej ręki” to nieustannie rozpędzająca się machina i nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie mogłoby się to zmienić.

Oczywiście zawsze najbardziej cenne będą te przedmioty, które są prawdziwym unikatem –To, co masowe, nigdy nie będzie warte zbyt wiele.