Leroy Merlin pozostaje w Rosji

W ramach solidarności z zaatakowaną Ukrainą kolejne międzynarodowe korporacje zawieszają swoją działalność na terenie Rosji. Do grona tych firm nie należy jednak francuska sieć marketów budowlanych Leroy Merlin. Jej właściciel, grupa Adeo, widzi bowiem w wojnie okazję do zwiększenia zysków spółki. Władze grupy nie tylko podjęły decyzję o pozostaniu Leroy Merlin w Rosji, ale też w obliczu odpływu większości konkurencji planują zwiększyć swoje zaangażowanie w tamtejszy rynek.

Reklama

Firma miała także odciąć od wewnętrznej sieci komunikacji korporacyjnej 800 pracowników swojego oddziału w Ukrainie. Informację na ten temat przekazała za pośrednictwem portalu LinkedIn Liudmyla Dziuba, szefowa HR ukraińskiej filii Leroy Merlin.

W pewnym momencie nie mieliśmy narzędzi, aby zapewnić pomoc humanitarną i medyczną pracownikom, którzy tak bardzo jej potrzebują – czytamy we wpisie z 15 marca.

– Nie mamy możliwości zamknięcia licznych aplikacji od wolontariuszy i obrońców Ukrainy, ponieważ dostęp do akt został zamknięty. Wszyscy pracownicy Leroy Merlin Ukraina stracili ze sobą kontakt. W momencie, gdy wielu naszych pracowników jest w niebezpieczeństwie, w okupowanych, zbombardowanych regionach pod gruzami – dodała menadżerka.

W odpowiedzi na wpis Dziuby firma miała utworzyć osobny zamknięty kanał komunikacyjny dla pracowników z Ukrainy, którego moderacją i dodawaniem członków zajmuje się francuska centrala Leroy Merlin.

Konsumenci i inne firmy bojkotują Leroy Merlin

Postawa Leroy Merlin wywołała ogromne oburzenie wśród konsumentów. Wielu z nich zapowiedziało bojkot sklepów, a w sieci pojawiły się liczne memy ironicznie komentujące działalność firmy. Współpracę z siecią zakończył też „Kanał Sportowy” oraz architekt Krzysztof Miruć. Z kolei telewizja HGTV zapowiedziała, że nie będzie emitować odcinków programów sponsorowanych przez Leroy Merlin.

Do decyzji spółki odniosło się także ukraińskie ministerstwo obrony narodowej po tym, jak w rosyjskim ostrzale centrum handlowego w Kijowie zniszczeniu uległ jeden ze sklepów sieci.

– Leroy Merlin stał się pierwszą firmą na świecie, która sfinansowała bombardowanie własnych sklepów i zabijanie własnych pracowników. Nieludzka, wstrząsająca chciwość – czytamy we wpisie na oficjalnym koncie ministerstwa na Twitterze.

Francuska sieć marketów budowlanych nie jest jednak jedynym przedstawicielem światowego biznesu, który postanowił pozostać w Rosji pomimo inwazji na Ukrainę. W tym niechlubnym gronie znajdują się jeszcze firmy takie jak Nestle, Auchan, Decathlon, Pirelli, Bridgestone Tires, Papa John’s oraz banki m.in. Raiffeisen Bank, OTP Bank i City Group.