Wordle - co to za gra? 

Wordle to nieskomplikowana gra słowna, której celem jest odgadnięcie pięcioliterowego wyrazu w sześciu próbach. Użytkownik w pierwszym kroku wpisuje w puste kwadraty dowolne słowo. Jeśli dany kwadrat zaświeci się na zielono, to znaczy, że ta konkretna litera znajduje się we właściwym miejscu wyrazu. Jeśli kwadrat zaświeci się na żółto to znak, że dana litera znajduje się w tym wyrazie, ale w innym miejscu. Jeśli natomiast kwadrat pozostanie szary, wówczas oznacza to, że dana litera nie występuje w tym słowie w ogóle.

Reklama

Gra ponadto nie zawiera reklam, jest bezpłatna i nie wymaga rejestracji. Jedyny jej haczyk polega na tym, że można odgadnąć tylko jedno słowo dziennie, a po wyczerpaniu sześciu prób kolejne podejście przysługuje graczowi dopiero 14 godzin później. I to wszystko. Tyle wystarczyło, by wordle, niszowa gierka, o której w listopadzie 2021 r. wiedziało mniej niż 100 osób na świecie, stała się w dwa miesiące globalnym hitem.

Wordle – pomysł, który wart jest majątek 

Twórcą wordle jest inżynier oprogramowania z Brooklynu Josh Wardle. Programista napisał grę w ramach prezentu urodzinowego dla swojej partnerki, która lubi rozwiązywać łamigłówki słowne, krzyżówki i grać w scrabble. Następnie Wardle rozesłał grę wśród krewnych i znajomych, a gdy okazało się, że im również się spodobała, udostępnił ją publicznie.

1 listopada 2021 r. wordle miała 90 użytkowników i użytkowniczek. Na początku stycznia już 300 tys., a 31 stycznia 2022 r. kupił ją „New York Times” prawdopodobnie za siedmiocyfrową kwotę pieniędzy. W międzyczasie gra stała się wiralem na Twitterze (uzyskała około 1,3 mln wzmianek), a po wpisaniu jej nazwy w Google logo wyszukiwarki zmienia się w charakterystyczne zielone, żółte i szare kwadraty.

Sam Wardle przyznał w jednym z wywiadów, że popularność gry jest dla niego ogromnym zaskoczeniem i nie miał zamiaru w nią inwestować. Spółka New York Times Co. zdaje się jednak mieć jasną wizję rozwoju wordle i zamierza wykorzystać ją jako element strategii przyciągania nowych subskrybentów.

Wordle będzie miało teraz swój wkład w codzienność, ponieważ umożliwi milionom ludzi na całym świecie korzystanie z New York Timesa – czytamy w oświadczeniu spółki.

Nowy właściciel zapewnił jednocześnie, że gra wciąż pozostanie darmowa, a jej zasady nie zmienią się. Już teraz możecie też zagrać w polską wersję gry wordle - literalnie, która ma dokładnie te same zasady co anglojęzyczny pierwowzór.