Ukraina: Złodziej Banksy’ego trafi za kratki na ponad dekadę

Kilka tygodni temu pisaliśmy o próbie kradzieży jednego z muralów stworzonych przez Banksy’ego w Ukrainie. Złodzieje zostali zatrzymani na miejscu, ale ukraińskie organy ścigania trzymały dalszy tok sprawy w tajemnicy. Dziś jednak wiadomo już, jak potoczy się los przestępcy...

Reklama

Sprawa dotyczy muralu przedstawiającego kobietę w masce gazowej, który pojawił się na fasadzie częściowo zrujnowanego domu w mieście Hostomel na obrzeżach Kijowa. To właśnie on miał został wycięty z zewnętrznej warstwy budynku przez grupę przestępców, a następnie przechwycony przez ukraińskie organy ścigania.

Władze nadal utrzymują tożsamość sprawców w ścisłej tajemnicy. Dziś ujawniono natomiast, że jeden z nich może spędzić w więzieniu ponad dekadę!

To dosyć wysoka kara, biorąc pod uwagę fakt, że podobno dzieło nie uległo żadnemu zniszczeniu. Decyzja Ukraińców wydaje się jednak zrozumiała.

- Nie mogliśmy pozostać bierni. Te obrazy są symbolem naszej walki z wrogiem. To opowieści o solidarności całego cywilizowanego świata z Ukrainą. Zrobimy wszystko, aby zachować dzieła sztuki ulicznej Banksy’ego dla pokoleń, jako symbol naszego przyszłego zwycięstwa - napisał gubernator obwodu kijowskiego - Ołeksij Kuleba - na Telegramie.

Wojna w Ukrainie: Banksy tworzy na murach zbombardowanych miast

Mural, który chcieli przejąć złodzieje, należy do kolekcji, którą Banksy stworzył na murach zbombardowanych miast Ukrainy w listopadzie 2022 roku.

Początkowo spekulowano na temat tego, czy murale pojawiające się na zrujnowanych budynkach rzeczywiście są dziełem mistrza street artu. Głos w sprawie zabrał jednak sam Banksy.

Na Instagramie artysty pojawił się post, w którym wyjaśnia on, że murale są podziękowaniem dla Ukraińców za walkę z „czystym złem”.