Will Smith – autobiografia. Halucynogenna ayahausca

Pięćdziesiątka to w przypadku wielu gwiazd show-biznesu pierwszy moment, gdy zaczynają na poważnie myśleć o napisaniu książki. Nie inaczej jest w przypadku 53-letniego Willa Smitha, którego życie rzeczywiście pełne jest „ciekawych” doświadczeń.

Reklama

Will Smith  kojarzy się nam głównie z wyluzowanym „Facetem w Czerni”. Okazuje się jednak, że za maską zabawnego faceta, kryje się dużo więcej, niż mogłoby się komukolwiek wydawać. W jednym z wywiadów z GQ poznajemy kilka wątków, o których już wkrótce poczytamy nieco więcej w książce „Will”.

Will Smith w swojej autobiografii porusza m.in. wątek Celebryta porusza w niej między innymi wątek halucynogennych właściwości ayahuascy:

- To był mój pierwszy, maleńki smak wolności w ciągu moich ponad pięćdziesięciu lat na tej planecie. To niezrównanie najwspanialsze uczucie, jakiego kiedykolwiek doznałem. Całkowicie otworzyłem się na to, co, jak sądzę, było świeżą próbką owoców ludzkiego doświadczenia – czytamy we fragmencie książki.

Will Smith i trenerka intymności. Czy aktor planował założyć harem?

Poruszony został także wątek „pieprzonych pięćdziesiątek”, pomysłu, który zrodził się w jego głowie podczas pierwszego spotkania z trenerką intymności, Michaelą Bohem.  

Co ciekawe, Will Smith marzył o haremie dziewczyn, wśród których znalazłyby się Halle Barry czy Mista Copeland.

- Michaela Bohem zasadniczo oczyszczała mój umysł, dając do zrozumienia, że mogę być sobą. W porządku było myśleć, że Halle jest seksowna. To, że jestem żonaty i uważam, że Halle jest piękna, nie czyni mnie złą osobą, nawet jeśli w moim chrześcijańskim wychowaniu takie rzeczy są grzechem. To był naprawdę długi proces, który miał uświadomić mi, że moje myśli nie są grzechami i nawet postępowanie według nieczystych myśli nie czyni ze mnie kawałka gówna – wyznaje Will Smith podczas wywiadu z GQ.

Will Smith na okładce GQ Will Smith na okładce GQ

Willa Smith i otwarte małżeństwo

Każde małżeństwo buduje swoją własną definicję miłości. Związek Willa Smitha z Jadą Pinkett od zawsze był bardzo liberalny i otwarty na przeróżne rozwiązania. Żona gwiazdora wiele razy podkreślała, że nigdy nie rozstanie się z mężem, ponieważ nie ma na świecie drugiego człowieka, który byłby dla niej tak wielkim wsparciem. Ich historia bazowała na partnerstwie i nie przywiązywała uwagi do tego, jak podręcznikowo wygląda „dobre małżeństwo”.

- Jada nigdy nie wierzyła w konwencjonalne małżeństwo. Miała członków rodziny, którzy praktykowali niekonwencjonalne związki. Dorastała w sposób, który bardzo różnił się od sposobu, w którym jak ja dorastałem. Przeprowadzaliśmy niekończące się dyskusje o tym, czym jest doskonałość relacji, jaki jest idealny sposób na interakcję jako para i przez dużą część naszego związku wybieraliśmy monogamię, nie myśląc o monogamii jako jedynej doskonałości w związku – wyjaśnia Will Smith.

Will Smith stwierdza jednocześnie, że ich definicja miłości nie powinna być dla nikogo sugestią, bo każdy musi znaleźć swoją własną drogę do spełnienie w związku.

Więcej na temat uzależnień, przemyśleń o otwartym małżeństwie i „smaczków” z życia hollywoodzkiego gwiazdora znajdziecie w książce „Will”. Szczery pamiętnik Willa Smitha, który trafi do księgarń 9 listopada, jest jedną z najbardziej oczekiwanych pozycji tego roku. Czy szykuje się literacki bestseller? Z pewnością!