Filmy świąteczne: "To wspaniałe życie", 1946

Reklama

To wspaniałe życie” to jeden z tych świątecznych klasyków, który wzruszy i poruszy w zasadzie każdego. Według wielu to zresztą najwybitniejszy film świąteczny w historii i jesteśmy skłonni podpisać się pod tym stwierdzeniem.

Produkcja zachwyca wszystkim: od fenomenalnej kreacji Jamesa Stewarta, przez niezwykle mądrą i pouczającą historię, aż po niepowtarzalny klimat. Jeśli jakiś klasyk jest wart oglądania co roku nie tylko w święta, to jest to właśnie ten film.

Filmy świąteczne: "Nieoczekiwana zamiana miejsc", 1983

Klasyczna historia pewnego zakładu, który wywrócił do góry nogami życia dwóch przypadkowych facetów – ulicznego cwaniaczka (Eddie Murphy) oraz wschodzącej gwiazdy amerykańskiej finansjery (Dan Aykroyd).

Po części współczesny „Książę i żebrak, a po części „Wall Street” i „Opowieść wigilijna”, które w całości tworzą ciepły film świąteczny z uniwersalnym przesłaniem aktualnym w każdej epoce. I nieoczekiwanie dobrym duetem Murphy’ego i Aykroyda wspieranym przez Jamie Lee Curtis.

Filmy świąteczne: "To właśnie miłość", 2003

Co z tego, że ma sporo wad i dziur fabularnych, a obok „Kevin sam w domu” to prawdopodobnie najbardziej wyeksploatowany świąteczny klasyk wszech czasów, skoro urok „To właśnie miłość” po niemal 20 latach od premiery wciąż pozostaje niezaprzeczalny.

Wspaniali Alan Rickman i Emma Thompson, fenomenalnie zblazowany Bill Nighy, uroczo nieporadny Liam Neeson i kultowa scena nieszczęśliwego wyznania miłości do Keiry Knightley na zawsze pozostaną w naszej pamięci i nigdy nam się nie znudzą.

Filmy świąteczne: "Klaus", 2019

Oto alternatywna wersja losów świętego Mikołaja. Wyprodukowany przez Netfliksa film animowany „Klaus” opowiada ciepłą i poruszającą historię początkującego listonosza, który zostaje wysłany na niewielką wyspę za kołem podbiegunowym. Po jego przybyciu na miejsce okazuje się, że jej mieszkańcy nie tylko są ze sobą skłóceni, ale też, że nikt nie wysyła im listów.

W rolach głównych Jason Schwartzman, genialny J. K. Simmons i Rashida Jones. Film otrzymał w 2020 roku nominację do Oscara w kategorii najlepszy film animowany. Zdecydowanie zasłużenie.

Filmy świąteczne: "Gremliny rozrabiają", 1984

Aby powstrzymać gremliny przed sianiem spustoszenia, należy przestrzegać trzech prostych zasad: nie wystawiać ich na działanie światła, nie pozwolić im zmoknąć i nigdy nie karmić ich po północy.

Oczywiście ten klasyczny horror komediowy na pewnym etapie łamie wszystkie te zasady, a wynikający z tego chaos generuje dawkę dobrej zabawy dla całej rodziny. I pamiętajcie, wasze prezenty pod choinką nie mogą być aż tak złe, jak te w filmie „Gremliny”.

Filmy świąteczne: "Świąteczny szok", 2020

Ten film to najprawdopodobniej definicja niezręcznych sytuacji wynikających ze spotkań z rodziną przy świątecznym stole. Zwłaszcza jeśli jesteś lesbijką i chcesz oświadczyć się swojej partnerce podczas wigilijnej kolacji, ale okazuje się, że twoja partnerka utrzymywała wasz związek w tajemnicy przed rodzicami.

„Świąteczny szok” (polskie tłumaczenie tytułu mało udane) to świąteczna komedia romantyczna, która w zabawny sposób oddaje szereg sprzecznych emocji: od potrzeby akceptacji przez rodzinę, aż po przez chęć zachowania własnej tożsamości.

Filmy świąteczne: "Holiday", 2006

Nieoczekiwana zamiana miejsc? W tym przypadku nie tylko oczekiwana, ale wręcz pożądana. Redaktorka zwiastunów filmowych z Hollywood Amanda (Cameron Diaz) i felietonistka ślubna Iris (Kate Winslet) postanawiają uciec od swojego nieudanego życia miłosnego i zamienić się domami na Boże Narodzenie.

I oczywiście, film jest momentami boleśnie przewidywalny i składa się z wielu zgranych klisz, ale jest przy tym niezwykle ciepły i inteligentnie dowcipny, a chemia między głównymi odtwórcami ról – zwłaszcza między Kate Winslet i Jackiem Blackiem – czyni z tej produkcji uniwersalny świąteczny klasyk.