Filmy o miłości bywają do bólu przewidywalne, a już zwłaszcza komedie romantyczne, które zalewają każdego roku kina na przełomie stycznia i lutego, a po Walentynkach nikt już o nich nie pamięta. I choć oczywiście nie ma nic złego w tego typu produkcjach – często potrafią przynieść całkiem sporo radości – to my jednak w poniższym zestawieniu chcemy zaproponować filmy, które temat miłości traktują nieco bardziej refleksyjnie i niestereotypowo. A przez to wcale niekoniecznie dobrze się kończą.

Reklama

Ona (Her, 2013)

Poruszający film z Joaquinem Phoenixem w roli samotnego pisarza, twórcy kartek miłosnych, który zakochuje się w wirtualnej asystentce wyposażonej w sztuczną inteligencję (Scarlett Johansson). Słodko-gorzka historia opowiadająca o narodzinach głębokiego uczucia z góry skazanego na porażkę, które uwypukla jedynie potrzebę bliskości, pustkę i samotność życia w cyfrowym świecie. Film zmuszający do refleksji w tym sensie, że wydarzenia w nim przedstawione nie są tak futurystyczne, jak mogłoby się z pozoru wydawać.

Tamte dni, tamte noce (Call me by your name, 2017)

Film, który uczynił z młodego Timothée Chalameta gwiazdę światowego kina. Niezwykle zmysłowa historia letniego romansu między nastoletnim chłopakiem a starszym od niego mężczyzną, doktorantem kultury antycznej (Armie Hammer), która subtelnie bada naturę pożądania oraz nieumiejętność wyrażania uczuć, a także obrazuje nieco mniej cukierkową stronę miłości.

Kiedy Harry poznał Sally (When Harry Met Sally, 1989)

Perypetie wieloletniej przyjaźni, która ostatecznie przeradza się w miłość, między tytułowymi Harrym (Billy Crystal) a Sally (Meg Ryan). Nominowany do Oscara za scenariusz film z miejsca stał się klasykiem, który zdaje się potwierdzać powszechne przekonanie, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną prędzej czy później musi doprowadzić do miłości.

Historia małżeńska (Marriage Story, 2019)

Film, który w Walentynki można potraktować bardziej jako przestrogę. „Historia małżeńska” pokazuje bowiem, że nawet najgorętsza i największa miłość może zmienić się w wojnę, gdy po latach okaże się, że właśnie ze względu na tę miłość partnerzy wytworzyli nieprawdziwy obraz drugiej osoby, a ich priorytety mają ze sobą niewiele wspólnego. Wisienką na torcie są w tym przypadku brawurowe role Adama Drivera i Scarlett Johansson.

Zakochany bez pamięci (Eternal Sunshine of the Spotless Mind, 2004)

Polski tytuł bywa często mylący w przypadku tego filmu i wbrew pozorom wcale nie jest to kolejny melodramat stworzony od sztancy. W rzeczywistości jest to bolesna historia mężczyzny, który desperacko pragnie zapomnieć o złym związku. Gdy ponownie go przeżywa dzięki technologii, która ma wymazać z jego umysłu czas spędzony wspólnie z partnerką, okazuje się, że żałuje dokonanego wyboru. Grający główną rolę Jim Carrey udowadnia jednocześnie, że jest po prostu znakomitym aktorem, nie tylko komediowym.

After Life (After Life, 2019)

Jedyny serial na tej liście i jedyna produkcja, która opowiada o najboleśniejszym rodzaju miłości – utraconej i to w dodatku w wyniku śmierci drugiej osoby. Przez trzy sezony Ricky Gervais przeprowadza swojego bohatera, Tony’ego, przez wszystkie fazy żałoby – od rozpaczy i depresji, przez nienawiść i całkowitą obojętność wobec świata, aż po jako takie pogodzenie się z losem. Siłą serialu jest jego umiejętność odnajdywania humoru w najbardziej tragicznych sytuacjach i udowadnianie, że śmiech wcale nie musi być przeciwieństwem rozpaczy.