Problematyczna z punktu widzenia chińskich cenzorów może okazać się skórzana kurtka Pete’a „Mavericka” Mitchella (Tom Cruise), którą bohater nosił zarówno w oryginalnym „Top Gun” z 1986 r., jak i w sequelu z 2022 r. Na plecach kurtki znajdują się bowiem naszywki przedstawiające różne wojskowe emblematy w tym flagi Japonii oraz Tajwanu, które upamiętniały służbę ojca Mitchella na krążowniku USS Galveston podczas wojny na Pacyfiku.

Reklama

Na pierwszych zdjęciach z planu filmu, które pojawiały się jeszcze w 2019 r., obie flagi zostały zastąpione podobnymi kolorystycznie, ale fikcyjnymi symbolami. Spekulowano wówczas, że zmiany zostały wprowadzone, by premiera „Top Gun: Maverick” w Chinach nie została wstrzymana przez tamtejszą cenzurę. Władze Państwa Środka nie uznają bowiem autonomii Tajwanu, a przewodniczący Xi Jinping stawia sobie za cel dołączenie wyspy do terytorium Chin.

Jak jednak donosi serwis „Taiwan News” flaga wyspy ostatecznie pojawia się na kurtce Mitchella w końcowej wersji filmu, co najprawdopodobniej poskutkuje tym, że „Top Gun: Maverick” nie będzie miał swojej premiery w Chinach.

Screen z filmu Screen z filmu

Chińska cenzura a amerykańskie filmy

W 2020 r. Chiny prześcignęły Stany Zjednoczone i stały się światowym liderem pod względem ogólnej wartości rynku kinowego. Nic więc dziwnego, że amerykańskie wytwórnie w poszukiwaniu zysków z dystrybucji filmów w Państwie Środka w wielu przypadkach starają się dostosowywać swoje produkcje do wymogów cenzury.

Przykładowo sceny z chińskim aktorem Chow Yun-Fatem w filmie „Piraci z Karaibów: Na krańcu świata” zostały ostatecznie usunięte w montażu, ponieważ Chow wcielał się tam w rolę czarnego charakteru. Z kolei w „Facetach w Czerni 3” wycofano słynne urządzenie do usuwania pamięci, z którego korzystają filmowi agenci, by gadżet nie kojarzył się cenzorom z chińską kontrolą krajowej pamięci historycznej.

Największe kontrowersje wywołała jednak filmowa wersja hitu Disneya „Mulan”. Wcielająca się w główną rolę Liu Yifei wyraziła bowiem poparcie dla polityki Chin, mającej na celu ograniczenie autonomii Hongkongu i skrytykowała protestujących sprzeciwiających się tej polityce. W następstwie słów Liu publicznie zbojkotowano „Mulan”.

Później z kolei okazało się, że w napisach końcowych filmu znajdują się podziękowania dla komitetu ds. propagandy w Autonomicznym Regionie Sinciang oraz biura bezpieczeństwa publicznego w mieście Turpan, które odpowiedzialne są za prześladowania ludności ujgurskiej i umieszczania jej w obozach.