„The Electrical Life of Louis Wain” –  historia artysty, o którym zapomniał świat

„The Electrical Life of Louis Wain” to opowieść o życiu artysty, który zupełnie odmienił spojrzenie ludzkości na obecność jednych z najbardziej ekscentrycznych i unoszących się dumą zwierząt – kotów. Genialny artysta epoki wiktoriańskiej z pozoru żył jak każdy inny człowiek ówczesnych czasów, w rzeczywistości jednak jego codzienność balansowała pomiędzy niezwykłością a pomyleniem.

Reklama

Spokojny człowiek, cichy bohater, twórca – te trzy określenia z definicji nie tworzą kontrastów, ale gdy przyjrzymy się im bliżej, odkryjemy, że słowo „twórca” nijak nie pasuje do spokoju i milczenia.

Tymczasem reżyser Will Sharpe stawia przed nami postać tak nietuzinkową, jak zapomnianą. Louis Wain malował koty, które po śmierci żony stały się dla niego jedyną pociechą. Antropomorfizował je i popularyzował z tak wielką miłością, wdziękiem i pokorą, że do dziś jego rysunki kojarzą się nam ze swoistym prequelem słynnych na cały świat Hello Kitty.

„The Electrical Life of Louis Wain” „The Electrical Life of Louis Wain”

Benedict Cumberbatch jako kociarz - artysta Louis Wain

W rolę głównego bohatera wcielił się Benedict Cumberbatch, znany m.in. z serialu „Sherlock”. Wielu znawców sztuki filmowej twierdzi, że angaż do filmu Willa Sharpe’a stał się dla niego swoistą okazją do wykorzystania ogromnego bagażu tików nerwowych. Te mimowolne ruchy zapisały się w pamięci widzów, jako nieodłączna wizytówka nieco zagubionego w swoich czasach artysty. Sam aktor twierdzi jednak, że Louis Wain był postacią niezwykłą, nawet, jeśli wielu uznawało go za dziwaka:

- To ktoś, kto w tak wymagającym świecie pozostał wierny swoich ideałom, mimo że wiele go to kosztowało. Zaczynając od małżeństwa z kobietą z niższej klasy społecznej, a kończąc na śmiałych skojarzeniach z kotami, które popularyzował z niestrudzeniem i wielką ambicją. Tempo jego pracy było fenomenalne, pomimo tego że kapryśne czasy nie mogły dostosować się do tego, jak widział świat – wyznaje Benedict Cumberbatch.

 

„The Electrical Life of Louis Wain” „The Electrical Life of Louis Wain”

„The Electrical Life of Louis Wain” - film, który pokochasz, lub znienawidzisz 

Film ma ukazać nam bardzo skomplikowane życie szalonego i niezrozumiałego artysty, którego geniusz doprowadził do ciężkiej choroby psychicznej - schizofrenia stała się jedną z największych zmór jego życia. Mimo to, Louis Wain na zawsze pozostał człowiekiem kryjącym w sobie magię, która do dziś rozczula społeczeństwo, wybrzmiewając w uroczych przedstawieniach kotów. Sam reżyser stwierdził, że właśnie owo człowieczeństwo było magnesem, który przyciągnął go do stworzenia produkcji.

- Myślę, że niekoniecznie trzeba zabijać smoki czy latać statkami kosmicznymi, aby być bohaterem. To, co przyciągnęło mnie do Louisa Waina, to jego człowieczeństwo, a wyzwania, które pokonał, czy to osobiste, czy związane z jego umysłem, były warte więcej niż tysiąc słów – mówi Will Sharpe.

Film zaprezentowany po raz pierwszy na Festiwalu Filmowym w Toronto realizuje odważne i bardzo kreatywne idee. To jeden z tych filmów, który albo pokochasz, albo znienawidzisz.

„The Electrical Life of Louis Wain” „The Electrical Life of Louis Wain”

Ta kapryśna wizja życia artysty skupiającego się na kocich rysunkach zawiera w sobie przepiękne krajobrazy, niesamowite kreacje i kolory, które przyciągają widza swoją estetyką. To produkcja balansująca pomiędzy rzeczywistością a fantazją, pomiędzy realnym światem epoki wiktoriańskiej a światem widzianym oczami Waina. Jest zabawna, ale tragiczna, a samego artystę stawia w zupełnie nowym, nieznanym nam dotąd świetle.

W obsadzie produkcji znaleźli się także: Claire Foy, Sharon Rooney, Aimee Lou Wood, Adeel Akhtar, Julian Barratt czy Asim Chaudhry.

036c80b6-c139-48fd-bb33-01fe407fac04.jpeg 036c80b6-c139-48fd-bb33-01fe407fac04.jpeg

 

Data polskiej premiery filmu nie jest jeszcze znana.